Pytanko mam.

Oglądam z różowym #breakingbad. Póki co jesteśmy po 5 odcinkach i jest całkiem spoko, ale kiedy będzie takie pierwsze boom, że złapie się człowiek za głowę i zastanowi co się tu odjaniepawliło?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomsiup: serial ma swoje tępo i trzeba się do niego przyzwyczaić, nie ma tam wielu "boomów", ja sam miałem do niego dwa podejścia zanim się wciągnąłem. Warto zobaczyć bo serial to absolutny majstersztyk i zapewne najlepszy tytuł tej dekady.
  • Odpowiedz
Obejrzałem ostatnio wszystkie sezony Breaking Bad i generalnie serial mi się podobał, choć nie rozumiem aż tak dużych zachwytów nad nim. Przede wszystkim jest maksymalnie rozciągnięty na jak największą ilość odcinków. Pierwszy sezon miał dobre tempo, ale zapewne po jego sukcesie, telewizja zażyczyła sobie więcej odcinków w drugim. Twórcy pewnie mieli scenariusz na 7 odcinków i musieli to rozciągnąć na 13, co poskutkowało najgorszym sezonem z pięciu. Gdybym nie wiedział, jak dobrą
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GorzkiSmakPrzeterminowanychParowek: Musiałbym obejrzeć wszystkie odcinki jeszcze raz, żeby zrobić dla ciebie listę, bo niemalże w każdym odcinku jest ten motyw nierealistycznego 'przypadku' wykorzystany.
Z tych, które teraz przychodzą mi do głowy:

1. Walt i Jesse szukają prawnika. Jesse zna pewnego prawnika, który pomógł jego przyjaciołom w przeszłości. Jakieś posiadanie narkotyków czy inne bzdetne przestępstwo. Tak się składa, że ten prawnik zna najemnika, który akurat jest prawą ręką największego potentata narkotykowego w rejonie. Tak się składa, że ten potentat właśnie uruchamia własną produkcję metamfetaminy, zasilającą cały southwest. Tak się składa, że jego główna siedziba operacji mieści się w Albuquerque, a nowe laboratorium niedaleko domu Walta.

2. Walt idzie uratować Jesse'go od Jane. Próbuje go obudzić, w wyniku czego, Jane i obraca się na plecy. Jane akurat zaczyna wymiotować i krztusi się własnymi wymiocinami. Nie pomaga jej i Jane umiera. Tak się składa, że ojcem Jane jest kontroler lotów, który po powrocie do pracy, nie może dojść dojść do siebie i powoduje wypadek samolotu, w którym ginie kilkaset osób. Wypadek akurat nad
  • Odpowiedz
@GorzkiSmakPrzeterminowanychParowek: widzę, że moderacja już wrobiła cię w multikonto ( ͡° ͜ʖ ͡°), ale i tak odpiszę.

1. Myślę, że jest od groma prawników, którzy mają wtyki w półświatku przestępczym. I to, że akurat trafili na tego, który miał kontakt z prawą ręką Gusa, jest całkiem dużym zbiegiem okoliczności.

2. To nie jest czepianie na siłę. Właśnie mój problem z serialem jest sposób prowadzenia fabuły, za dużo zbiegów okoliczności. Filmy za podobne prowadzenie fabuły są mocno
  • Odpowiedz
powiem wam, ze aktualnie ogladam s5 e14,
powinni zakonczyc to na ostatnim odcinku sezonu 4, ewentualnie dolozyc 1/2 odcinki, ten 5 sezon to totalny żart.
#breakingbad
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yellowshadow: aa, nie pamiętam już dokładnie, ale generalnie chodziło o to, że chcieli odzyskać towar i czekali aż te ćpuny wyjdą z domu, Jessie postanowił nie czekać i wymyślił, że wkręci temu ćpunowi, że jakiś skarb czy coś jest zakopane w ziemi, ćpun zajmie się kopaniem a oni w spokoju przeszukają dom.
  • Odpowiedz
@Bodzias1844: a mi sie podobało, zwłaszcza, że byłem świeżo po obejrzeniu całego BB i better call saul gdzie niektóre odcinki wynudziły mnie tak bardzo, ze do samego BB miałem z 5 podejść żeby w końcu skończyć. Jasne, nie był to film 10/10, ale jak dla mnie dokładnie na poziomie BB z taką samą dozą nudy jak przeciętny odcinek. Wydaje mi się bardziej, że to ludzie wyidealizowali sobie BB jako niesamowite,
  • Odpowiedz
Wydaje mi się bardziej, że


@girabaldi: no nie wiem, Breaking bad oglądałem z napięciem i fascynacją, a El Camino jak flaki z olejem, jak jakiś przeciętny "film akcji" na Polsacie.
  • Odpowiedz