Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LeBron_: wybrałem dobry, dokładnie taki jaki chciałem i nic ci do tego. Mądrzy ludzie wyznają zasadę, ze jak się nie ma nic mądrego do powiedzenia to się nie wypowiada.
@Squatlifter: @oporopowrotnik91: mieliście rację, potem się rozkręca i jest dużo lepiej.
@Hercyk: druga połowa była całkiem niezła. ;)
@janushek: właśnie nie do końca mogę powiedzieć, bo oglądałem całe BB i Better Call Saul,
  • Odpowiedz
@FrasierCrane: dokładnie, bez kontekstu serialu film jest bardzo słaby. Obejrzałem i na końcu tylko zapytałem "To tyle? No ok, w sumie ok." taki happy end dla Jessiego i nic więcej. Ale z kontekstem oglądałem jak kolejny tylko nieco dłuższy odcinek serialu, i było okej.
  • Odpowiedz
Chciałabym, żeby #elcamino powstało po coś i liczę, że nie jest to "zamknięcie" historii Jessego. Wcale nie musieli kończyć wątku w osobnym filmie, mogli temu poświęcić jeden odcinek w BCS, bo w zasadzie w filmie nic się nie działo. Nie mówię, że film był zły, ale na pewno zbędny. Moim zdaniem Gilligan coś kombinuje. No chyba, że to wyraz szacunku reżysera dla postaci, która zasługuje na coś więcej niż wspomnienie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdzie była ta historia, w której Jessie był bity, zniewolony, z zapuszczonymi włosami?


@daox: Ostatni i przedostatni odcinek BB. Sezon 5, odcinek 14 i 15. Zabrali go do niewoli po strzelaninie na pustyni, gdy zginął Hank.

Kiedy zabili te kobietę od jego
  • Odpowiedz
Z jednej strony poniekąd tego się spodziewałem. Z drugiej... trochę odgrzewanie kotleta. Ot, rzekłbym nawet, że przeciętny odcinek Breaking Bad.

Jakbym nie jarał się serialem, to takie mocne 6/10. Ale z racji tego, że sam serial zajmuje szczególne miejsce w moim sercu, a i było kilka (jakżeby inaczej) uśmiechów do widza serialu, to w moim odczuciu 8/10 jako film i domknięcie historii.

Po prostu fajnie było po latach powspominać i na te dwie
takitamktos - Z jednej strony poniekąd tego się spodziewałem. Z drugiej... trochę odg...

źródło: comment_vajQzBa9Ehg0wNc1VSzSrdPRU1t0je5K.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najlepsze, co pojawiło się w „El Camino”. Sam film równie dobrze mógłby nie powstać. Jest dobrze nakręcony, ma w jakiś sposób klimat BB ale ukazuje w zasadzie tylko najbardziej sztampowe domysły fanów o kontynuacji losów Jessiego i niewiele poza tym.

NoMercyMan - Najlepsze, co pojawiło się w „El Camino”. Sam film równie dobrze mógłby ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jest sens oglądać El Camino jak już w sumie sporo zapomniałem z BB? Czy smaczki są "wymagające"? Bo nie chce mi się powtarzać całego serialu xD A Better Call Saul to w ogóle nie oglądałem.
#breakingbad #elcamino
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pizdochlast: ja sezony 1-5A zacząłem na 2 tygodnie przez ostatnim sezonem i skończyłem przed dwoma ostatnimi odcinkami 5B
Ale ja oglądałem maksymalnie 3-4 odcinki dziennie. Bo nie lubię robić maratonów, tylko powoli smakować.
  • Odpowiedz
#elcamino - spoilery.

dostałem to, czego oczekiwałem - wizualnie najwyższy poziom, czuć klimat breaking BB w każdym ujęciu, ciężki klimat poprószony czarnym/absurdalnym humorem w idealnych proporcjach (sceny z Badgerem & Skinnym, śpiewający Todd). jestem w stanie zrozumieć, że ktoś nie dostał tego, co chciał pod względem treści - luz, sam chciałbym zobaczyć Skyler gonioną przez reporterów telewizyjnych, młodego Waltera lub przesłuchanie ziomków Pinkmana. dziwią mnie tylko zarzuty, że było to
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JaTuTylkoSprzatamAleTezSmieszkuje: daje radę i to bardzo. przy BCS Vince już nic nie musi i robi to w 100% po swojemu - zapewnia nam bardzo solidny background postaci z Breaking Bad i ja to kupuję. np. poświęca kilka sezonów na relację Saula ze swoim bratem, którego w BB nawet nigdy nie widzieliśmy, a relacja ta jest kluczowa w kontekście tego, kim staje się Saul.

jeżeli nie zraża Cię wolne tempo, to
  • Odpowiedz
Większość narzekań to chyba od osób które są fanami BB, ale tylko kompliacji 'thebestscenesfromBB' przecież film ma identyczne zagrywki do którego przyzwyczaił nas oryginalny BB (powolna, mozolna akcja, ciekawe ujęcia, specyficzne poczucie humoru). Tym bardziej, że to jest epilog do serialu aniżeli pełnoprawy, samodzielny film.
#breakingbad
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To co się udało, to na pewno to, że znowu mogliśmy podziwiać piękne, przemyślane kadry, których pełno w BB i BCS, satysfakcjonujące nawiązania i powroty starych bohaterów. Fabuła jest jednak do przesady banalna, brakuje większego ładunku emocji, jakiegoś zwrotu akcji, idziemy jak po sznurku od napisów początkowych aż do finału i wyrywają nas z tego tylko retrospekcje, które chyba zajmują 1/3 filmu.


Dołączam się do lekko rozczarowanych, ale bez przesady. Reszta recenzji
Paranafilm - > To co się udało, to na pewno to, że znowu mogliśmy podziwiać piękne, p...

źródło: comment_WTNpH1aLiC52E2Wfq2Tfghq9mFYusYMF.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach