• 13
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Okayama: Co prawda nie ma tu rozdziału stricte o tym, ale osobiście odniosłem wrażenie, że autor bardzo dobrze wyjaśnił czym cechuje się marksizm w wydaniu chińskim, co właściwie przewija się przez całą książkę zarówno w aspekcie ekonomicznym (jak przeprowadzone reformy) jak i ideologicznym czyli swoisty mix leninizmu i konfucjanizmu, z którego wyłonił się chiński ustrój, więc tak, jak najbardziej uważam, że dowiesz się z książki bardzo dużo o chińskim komunizmie.
  • Odpowiedz
@Zaff: Jeśli chodzi o zaspokojenie ciekawości, albo w przypadku zainteresowania tematem bądź okresem, to warto. Inaczej wydaje mi się jednak, że nie. Bo tam tak naprawdę nic ciekawego nie ma, jeśli chodzi o samą wyrwaną z jakiegokolwiek kontekstu czystą treść.
  • Odpowiedz
@ogrod87: Dzięki, że przypomniałeś mi o duecie Bolitar i Lockwood i o tym jak dobrze bawiłem się przy czytaniu kilku ich historii. Chyba muszę wrócić do starszych książek Cobena, bo nowe mnie ostatnio zawodzą.
  • Odpowiedz
na teorii i mechanizmach powstawania nawyków


@ostoja: ja np. Tylko dzięki takim rzeczom potrafię jakiś nawyk wdrożyć albo próbować go ogarnąć i zrozumieć. Poradniki odrzucam natychmiastowo, tym bardziej jak nie ma np źródeł rewelacji
  • Odpowiedz
@smierdakow: Jak dla mnie najlepsza pierwsza część, chociaż w ostatniej straszne mi się spodobał pomysł na akcję (przyznam, że wszystkiego się spodziewałam ale nie tego xd). Generalnie według mnie 2010, 2060 i 3001 miały bardzo podobny poziom, więc jeśli teraz się męczysz to potem chyba nie będzie lepiej.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@dzieju41: Jeśli w ogóle napisze. W tamtym roku znowu zrobił nadzieję, mówiąc, ze przez covid siedzi w domu i pisze, ale nie wiem czy cokolwiek z tego wyniknie.
  • Odpowiedz
Uważny czytelnik znajdzie w niej echa jednej z najsławniejszych powieści Kinga – "TO"


@ogrod87: standardowy King xD ogólnie przestalem czytać jego twórczość zupełnie bo każda kolejna książka jest taka sama, chyba tylko Dallas można nazwać w pełni udanym samodzielnym utworem Kinga, reszta to kopiuj wklej. Taki zagraniczny odpowiednik zapewne Mroza którego dzięki bogu nic nie czytałem i nie zamierzam.
  • Odpowiedz