• 0
@Jason_Stafford: Też tak uważam, świetna historia i bohaterowie ;) szkoda tylko, że kolejne książki nie trzymają poziomu genialnego I tomu, ale nie można mieć wszystkiego :(
  • Odpowiedz
@SweetStud: Przed przeczytaniem spodziewałem się, że będzie suchy opis tego co było na froncie i rzucę po parunastu stronach, tymczasem znalazłem coś wręcz przeciwnego.

Książka już leciwa (napisania po I wojnie światowej), jednak jej realizm jest mocno współczesny. Krew, strach, śmierć są tu bardzo dosadnie przekazane i przez to ta książka w ogóle się nie zestarzała - jest bardzo współczesna w swojej formie przekazu.

Co może być pewnym jej "niedociągnięciem"
  • Odpowiedz
@ali3en: Król był najlepszy, choć strasznie mnie denerwowały wjazdy fantastyczne + ograny motyw z twistem odnośnie tego kim jest naprawdę Mosze. Źle znoszę tez Twardochową manierę stylistyczną (powtórzenia, powtórzenia ad usrandum), mimo tego wszystkiego bardzo, bardzo lubię czytać jego książki, tak gdzieś od Morfiny właśnie. I choć Królestwo było niepotrzebne, a Pokora nie ma szpasu, to czyta się to bez zażenowania, co dzisiaj na polskim rynku książki jest wręcz niespotykane.
  • Odpowiedz
  • 11
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

[...] morderca postanawia zadbać o przyszłość siedemnastolatka...

[...] jest wiele niedopowiedzień [...]


@ali3en: Z tego, co pamiętam, jest tam dokładnie napisane, jak "zadbał" o jego przyszłość, bez niedopowiedzeń, tyle że nie od razu. Jest to zresztą jedno z udziwnień, przy pomocy których te powieści aspirują do bycia czymś więcej niż gładko wchodzącymi sensacyjnymi czytadłami z tłem historycznym.
  • Odpowiedz
@Piottix: JA po pierwszej części też myślałem że nie dam rady. Opowieść o Jatechu trochę nudnawa była. ale polecam w drugiej części poznajemy losy Genno Laskolnyk. Chyba jego historie są jeszcze lepsze niż e górskiej straży
  • Odpowiedz
@Piottix: Każda kolejna książka słabsza od poprzedniej... Nie wiem na ile ksiązek Pan Wegner planuje cykl, ale wydaje mi się, że w 10 to się nie zamknie... Prawdopodobnie się podddam, bo w ostatniej akcja tak zwalnia, że czytanie strasznie mnie wymęczyło.
  • Odpowiedz
Niestety największą wadą tej książki jest to, że w pewnym momencie akcja bardzo zwalnia i trwa tak do kulminacyjnego dla fabuły momentu. Również końcówkę można byłoby skrócić o dobre 50 stron.


@Wypok2: oj tak byczq +1. Niemniej jednak to nadal dobra książka.
  • Odpowiedz