• 8
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Przytulnie: No problem, dorzucę jeszcze epitafium w promocji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Skończyłam, ale chyba muszę zacząć odkładać książki (które mi nie podchodzą) w połowie, bo trochę szkoda na nie czasu.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@klomo1: nie czytałem dużo scifi ale slepowidzenie mi się bardzo podobało. Po drodze dwa zajebiste plot twisty. Facet jest chyba jakimś biologiem i stąd wzorował się na wyglądzie kosmitów
  • Odpowiedz
@klomo1: Świadomość a inteligencja i inne tego typu sprawy to Lema jeszcze pod koniec lat 60tych dosyć wyczerpująco tłumaczył.

W 2006 to już był raczej mocno przerobiony temat i nie da się nie być wtórnym.
  • Odpowiedz
@FormalinK: Oj, mimo wszystko spróbuj Demiana, naprawdę warto. "Wilk stepowy" to dla mnie taka książka, o której do końca nie wiem co myśleć. Niby zrozumiałam, pewne rzeczy mi się podobały, inne mniej, ciężko nawet to scalić i stworzyć z tego ocenę w skali 1 - 10. Za to "Demian"... To już zupełnie inna historia, pochłonął mnie całkowicie od pierwszej strony, chociaż zacznij, a potem podejmiesz decyzję czy czytać dalej. (
  • Odpowiedz
@George_Stark: Niedługo dokończę Hail Mary. Autor co prawda o wiele mocniej poszedł w przyszłościowe sci-fi niż w przypadku Marsjanina, ale nadal stara się zachować prawa fizyki. Co bardzo mi się podoba niż w przypadku innych książek, gdzie jest jakaś technologia z kosmosu.
  • Odpowiedz
@Chrystus: Tak, to racja. świetne u tego autora jest właśnie to, że wychodzi od praw fizyki, które powodują problemy, a nie od problemów, których rozwiązanie wymaga jakichś niesamowitych fikołków. Choć te fikołki nieraz się sprawdzały, jak wynika z mojej dość skromnej wiedzy.
  • Odpowiedz
  • 11
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FormalinK: mnie od książki odrzuciło w pewnym momencie to, że zdałem sobie sprawę, że zupełnie wszystko mi jedno co się stanie z którymkolwiek z bohaterów. Po części mam świadomość, że to był celowy zabieg autora, żeby pokazać postaci raczej w ciemniejszych odcieniach szarości, ale w pierwszym tomie te napięte relacje między nimi robiły robotę i to, że Herbert dość sprawnie nakreślił motywacje każdej strony a w tym tego zupełnie nie
  • Odpowiedz