#sny #blackmetal

Ale miałem dziwny sen.
Śniło mi się, że brałem udział w pogrzebie Romana Kostrzewskiego. Padał w deszcz, szliśmy w kondukcie za trumną. Kawałek obok, wśród żałobników, maszerował Luczyk w towarzystwie wąsatego Irka Lotha. Dookoła nich, wyraźnie podenerwowany, podskakiwał komicznie… sam Roman Kostrzewski. W tej najgorszej ze swoich wersji, chudej, z ostatnich tygodni. Próbował przekonać ex-kolegów, żeby nie grali Wyroczni z innym wokalistą, bo będzie brzmiało c-----o,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach