Trochę o muzyce na polu bitwy i trochę zagadka (łatwa).

Wyobraźmy sobie, że jest grudniowy, mglisty poranek 1805 roku #pdk. Od dwóch dni nasz 48 pułk piechoty jest w marszu, podczas którego pieszo przebyliśmy prawie 120 km obciążeni plecakiem, uzbrojeniem, amunicją i innymi rzeczami. Wszyscy są wykończeni, oficerowie kopniakami popędzają maruderów, słychać już bliski huk dział. Naraz rozciągnięta kolumna zatrzymuje się, rozlegają się rozkazy formujące szeregi. Dowódca płk Joseph Barbanègre
TenodHanki - Trochę o muzyce na polu bitwy i trochę zagadka (łatwa).

Wyobraźmy sob...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach