na początku mówię, że ten kto nie przeszedł niech nie czyta, bo będzie dużo spoilerów, a ja nie umiem używać tej funkcji
------
Dlaczego tak musiało się to zakończyć? Przez całą grę latałem sam za sobą, żeby na koniec Elizabeth (a właściwie to cała grupa) mnie zabiły? Moment z tymi latarniami też jest dziwny i od tego, po sam koniec miałem mindfuck w głowie, jaki #!$%@? żal. Ale gierka
@nobody_here: No to eksploruj, eksploruj! Tam gdzie nie pójdziesz, to zawsze jest jakaś lokacja, czasem nawet nie widać z daleka, że tam można wejść, a wchodzisz i, proszę bardzo, korytarze, pokoje, sejfy [zbieraj wytrychy!!!], schody, miliard srebrnych orzełów i esencja, czy jak to się nazywa, do kokszenia tarczy ochronnej. :)
Spodziewałem się, że końcówka będzie mindfuckowa, w końcu to bioshock, ale żeby przez ostatnie 3h gry siedzieć z otwartą gębą i zastanawiać się "Co tu #!$%@? się dzieje?" to jest mistrzostwo.
Wszystkich, których ukończyli Bioshock Infinite, oraz tych którzy nie mają zamiaru nigdy w niego zagrać, zapraszam na http://jestgrane.blogspot.com/ by poznać i podyskutować o elemencie w dużej mierze odpowiedzialnym za kosmicznie wysokie oceny gry, czyli... zakończeniu. Dorzućcie swoje trzy grosze do interpretacji finału ;)
@Sad_Statue: Jedynkę grałem dawno, i moja ocena ma też na uwadze aktualne wyżyny graficzne. Jeśli chodzi o kwestie klimatycznie to jedynka, gameplay to bioshock 2, Infinite oprawa graficzna i audio.
Pierwsze wrażenia z nowego bioshocka 9/10, lokacje to bajka. Samo wejście do Columbii z kościoła wywołuje szok. A Elizabeth taka piękna ;_; #gry #bioshockinfinite
@Demand: Właśnie się rozglądałem za tym newsem, ale on musiał być dość stary, bo nie widziałem go, może to była luźna zapowiedź? W każdym wypadku pisali, że nie wiadomo czy zdążą do PC zaimplementować, ale konsole od tamtej pory były przesądzone..
Waśnie skończyłem BioShock Infinite. Gra miażdży. Świetna i maksymalnie zakręcona fabuła, ciekawi bohaterowie, ładna grafika, jeszcze lepsza oprawa audio. System walki doskonale przemyślany, sporo różnych broni no i aż osiem wigorów (chociaż tak naprawdę używałem chyba trzech albo czterech). Dużo eksplorowania, znajdźki etc. Długość też okej. Mnie przejście zajęło coś 14 godzin, ale dużo łaziłem i zbierałem, no i zaliczyła parę zgonów.
@aes_sedai: Niesamowita jest też dbałość o szczegóły. Takie pierdoły jak kafelki, dywany, zadrapania na drzwiach. No i filmiki propagandowe na silniku gry. To jest taki świat, który wchłania i chodzi się z otwartą gębą podziwiając drobnostki. Można przelecieć przez grę i to olać, ale ona aż sama kusi, żeby głębiej wejść.
@GraveDigger: Jestem dopiero na początku, ale mnie wciąga. Świetnie wygląda, historia też zapowiada się ciekawie, przepiękny wygląd miasta, klimat... No na razie jestem bardzo zadowolony.