Jestem jednak na nie jeśli chodzi o ten serial. Postać Pingwina to zrzyna z Tonego Soprano. Sposób gestykulacji, akcent, wszystko. Do tego te bzdurne sceny... No bo wiecie... nigdy bym się nie spodziewał, że dorosłemu facetowi (tym bardziej ganfsterowi) NIE WOLNO będzie nosić scyzoryka w kieszeni. Przecierałem oczy ze zdumienia gdy odbywała się ta scenka.
No i kisne z tego, że nie woleli znaleźć aktora który po prostu spełnia pewne cechy wyglądu
No i kisne z tego, że nie woleli znaleźć aktora który po prostu spełnia pewne cechy wyglądu




























