Jo. Wystawiła mnie moja grupka znajomych, z którymi mieliśmy jechać w zeszły weekend na Turbacz. Pochorowali się, więc przełożyliśmy wyjazd na tę sobotę.
Dziś o godzinie 21 dowiaduję się, że zostaję sam z bratem. Idziemy tak czy siak, ale gdyby ktoś chciał dołączyć to chętnie przyjmiemy.
Ruszamy samochodem ze wsi oddalonej o nieco ponad godzinę jazdy od





















@Seveir: Wiem, że to banał, ale za to kocham schroniska.