@rafau16 dodajmy, że pan z zamazaną twarzą to bloger powiązany z marką Fezz audio, który publicznie pisze między innymi takie wpisy (analogicznie również o Reduktorze "SRUMU")
Mireczki, jak wypadają takie wypasione podstawki w konfrontacji z jakimiś nie barachlastymi podkładkami piankowymi (np. Adam Hall)? Jest różnica? Warto rzucić prawie 500 zł na taki gadżet? #produkcjamuzyki #audiovoodoo #pytaniedoeksperta
Dobra, teraz już zupełnie nie wiem, czy to troll, czy nie. Z jednej strony w nagłośnieniu koncertów wilgotność i temperatura mogą istotnie wpłynąć na propagację dźwięku, no ale skala trochę nie ta. Z drugiej strony z tyłu głowy mam obraz pewnego "czarodzieja-kablarza", który jakiś rok temu z okładem organizował pokazy AŁDJOWUDU, na których demonstrował wpływ jonizatora powietrza na brzmienie. I jak twierdzi ów czarodziej - byli tacy, co słyszeli. No i kurde
Hej Mirki. Poszukuję słuchawek bezprzewodowych (pchełek) które mają aktywny noise cancelling ale też opcje wpuszczania lub nawet wzmacniania dźwięku dochodzącego z zewnątrz. Na wszystkich stronach produktów producenci chwalą się odcinką dźwięku (co zrozumiałe) ale nikt nie wspomina o działaniu na odwrót. Z tego co się orientowałem takie słuchawki ma Sony tylko kosztują około 1000 PLN. Macie doświadczenia z czymś tańszym? Są jakieś alternatywy do - powiedzmy - 400 zł?
Audiofilskie switche to chyba najlepsze, co przydarzyło się tej branży od czasu wynalezienia prądu. Czytanie raportów o wpływie brzmieniowym owych urządzeń na streaming (nawet po wifi) jest miodem na me oczy. Tak naprzykład pan poniżej dokonał ciekawego odkrycia – buforowanie utworu z sieci trwa krótką chwilę. Można więc odsłuchać utworu z wypiętym od internetu kablem. W audiofilskich zwojach urodziło to kolejną okazję do testów odsłuchowych - no bo jak może wypaść odsłuch
Zakłócenia objawiają się u mnie w kolumnach aktywnych (monitorach odsłuchowych) w postaci "buczenia" i "trzasków". Wyeliminowałem wszystkie przyczyny, pozostaje tylko sieć. Niestety w całym bloku nie ma linii uziemiającej (stara instalacja
Pytanko mam: Potrzebny mi bezprzewodowy mikrofon typu klips do nagłośnienia moich dud (przebierka + burdon, czyli 2 mikrofony). Nie znam się na tym kompletnie. W mojej głowie wygląda to tak: Zaczepiam 2 mikrofony w odpowiednie miejsca, a kable idą do "mikroportu/nadajnika", który mam ukryty w dupie, czy tam przy dupie za pasem. I ten nadajnik bezprzewodowo
Mirki i Mirabelki mam problem. Potrzebuję kupić element montażowy zaznaczony na zdjęciu, ale nie mam pojęcia jak to się nazywa i nie mogę tego nigdzie znaleźć. Czy mógłbym prosić kogoś o nazwanie tego elementu, żebym wiedział co w google wpisać? Dziękuję.
Po prawej stare otwarte AKG 712 Pro Po lewej nowe zamknięte Audio-Technica ATH-W1000Z które do mnie przyjechały przed chwilą
Właśnie dokonuje odsłuchów, za jakiś czas przygotuje wpis "jak to gra", jak zmieniła się scena #pdk, czy warto wydawać tyle na słuchawki i przede wszystkim czy słychać różnicę między tymi drogimi, a bardzo drogimi. Jak chcesz być wołany zaplusuj
W przypadku poprzednich switchów widać było postaranko. Ładna obudowa, jakieś pudełko itd. U pewnego chińczyka (który ma nawet lokalnego dystrybutora) można kupić zwykłego D-Linka kosztującego w detalu 130 zł za ponad tysiaka (po audiofilskiej przeróbce). I nawet nie dostaniemy tego D-Linka w ładnej obudowie, żeby sąsiad wiedział, że wydaliśmy. Nie. OBUDOWA D-LINK I NAKLEJKA.
Producent twierdzi nawet, że jeśli wpiąć ten switch przed router, to odnotujemy "znaczący progres w jakości dźwięku także przez
Było co prawda na głównej, ale czekałem na ten tekst, więc nie mogłem sobie odmówić. Naprawdę bawi mnie promowanie switchów sieciowych do zastosowań audiofilskich, raz jeszcze przypominam, że należy zadbać o źródło – kiedy więc pojawi się audiofilski router?
I już nawet pal sześć, że kilka lat temu streaming muzyki był w środowisku audiofilskim ogromnym faux paux, a eksperci piszący te recenzje, przynajmniej ci z którymi rozmawiałem osobiście, cechuje… niewielka biegłość technologiczna.
Zwykła skrzynka elektryczna? Nie ma nawet audiofilskiej różnicówki, obudowa jakaś nieekranowana a i bezpieczniki takie nie do audio. Ale niech pozory Was nie zmylą, w tym cudzie techniki scenę poszerza czarna naklejka – Akiko Audio Fuse Box Tuning Chip. Coś jak znane Wam naklejki Albat - te z delfinkiem, które wykorzystują technologie z F1. Po nazwie można stwierdzić, że jest to jakiś zaawansowany sterownik do regulowania jakichś parametrów prądu, może kondycjoner? Nie, to naprawdę