cp /etc/vimrc ~/.vimrc
Po wykonaniu tego polecenia vim po stronie użytkownika przestaje ładować domyślne ustawienia z archlinux.vim (:runtime! archlinux.vim), ale jak zmienię na np. :runtime! default.vim, to już działa.
Po usunięciu .vimrc (vim) bez problemu ładuje ustawienia z archlinux.vim (używa wtedy /etc/vimrc).
Dziwne, nie? Zwłaszcza że :source /usr/share/vim/vimfiles/archlinux.vim również nie działa.
Problem w tym, że ja chcę mieć swoje poprawki w ~/.vimrc i nadpisywać nimi domyślne ustawienia wczytywane z archlinux.vim, ale to
Po wykonaniu tego polecenia vim po stronie użytkownika przestaje ładować domyślne ustawienia z archlinux.vim (:runtime! archlinux.vim), ale jak zmienię na np. :runtime! default.vim, to już działa.
Po usunięciu .vimrc (vim) bez problemu ładuje ustawienia z archlinux.vim (używa wtedy /etc/vimrc).
Dziwne, nie? Zwłaszcza że :source /usr/share/vim/vimfiles/archlinux.vim również nie działa.
Problem w tym, że ja chcę mieć swoje poprawki w ~/.vimrc i nadpisywać nimi domyślne ustawienia wczytywane z archlinux.vim, ale to















Manjaro z:
-xcfe
-mate
-gnome
Co wybrać? Mate i XCFE już miałem. Jak widzicie Gnome? Można na tym wydajnie pracować? Nie #!$%@? mnie on? :)
#bojowkagnome, #gnome