Czytam ciągle te wpisy o incelach, przegrywach i kucach bo nie popierają protestu - a czy w waszej głowie mieści się myśl że ktoś może np. popierać idee ale nie utożsamiać się z formą?
Albo nie akceptować retoryki o piekle wyłącznie kobiet?
Albo po prostu nie chce być wykorzystany przez jednych którzy walczą o swoje a w innych sprawach mieli to w dupie?

Jak widzę na wypok stabilny czarno-biały świat - albo
Coś czuję, że ten cały syf z TK i aborcją skończy się tak:
Odezwie się nagle Kaczyński i powie, że kompromis w sprawie aborcji to jest dobro nienaruszalne. Wyrok TK jest trudny i PiS stoi na straży życia, odbędzie się specjalna narada jak stworzyć nowe prawo, aby zostawić kobietom wybór. Ostatecznie TK dokona jakiegoś fikołka prawnego (nie wiem, np. nie opublikuje tego wyroku, albo wyda zaraz inny wyrok korygujący) i kompromis pozostanie,
Tymoteusz Puchacz otwarcie poparł strajk kobiet na Instagramie. Paru dzbanów już młodemu odpisało, ale wyobraźcie sobie, co by się stało, gdyby naprawdę pierwszoplanowe postaci świata sportu uderzyły w tym temacie poprzez swoje socjale. Co powiedzieliby w TVP, gdyby Robert Lewandowski, Kamil Stoch, Iga Świątek itd. zdecydowanie zajęli głos w tej sprawie.
https://www.instagram.com/p/CGzioUeDcgH/
#strajkkobiet #pis #lewandowski #aborcja #protest #lechpoznan