Prywatni dostawcy medialni skarżą do KE PiSowski projekt ustawy dot. abonamentu:

W piątek siedem organizacji z branży telekomunikacji i mediów przekazało Komisji Europejskiej uzupełnienie swojego wniosku o interwencję w sprawie nowelizacji wysłanego w połowie kwietnia. - Pragniemy wskazać, że środowisko telekomunikacyjne wyraża głębokie zaniepokojenie i wątpliwości odnośnie zgodności projektu z regulacjami prawnymi oraz wspólnymi wartościami przyjętymi przez Państwa Członkowskie UE. Nasze zastrzeżenia przekazaliśmy bezpośrednio twórcom projektu, jako uczestnicy konsultacji publicznych w ramach
Kompletnie nie rozumiem planów dotyczących uszczelnienia abonamentu RTV. Kwota jaka ma zostać z niego pozyskana - 620 mln zł jest pomijalna z punktu widzenia budżetu państwa. Za to efekt w postaci wkurzenia milionów ludzi może mieć wymierny wpływ na wyniki wyborów. Dodatkowo, wciąż obowiązuje prawo nakazujące rejestrację każdego telewizora czy radia, są powszechnie nieprzestrzegane. Uczy to ludzi braku szacunku do prawa, traktowania ludzi przestrzegających go jako kompletnych frajerów.Ludzi szlag trafia, gdy porównają
RPO w sprawie projektu ustawy o abonamencie RTV

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wylicza w piśmie do marszałka Sejmu z 5 czerwca 2017 r. usterki w procedowanym w Sejmie projekcie, który ma skłonić ludzi do tego, by płacili abonament radiowo-telewizyjny: jest wątpliwy z punktu widzenia polskiego i unijnego prawa o ochronie danych osobowych, chce uszczelnić system poboru abonamentu w sposób niesprawiedliwy – bo dociskając tylko jedną grupę obywateli (tych, którzy korzystają z
@falszywy_prosty_pasek: uważam, że rola publicznej telewizji powinna sprowadzać się tylko do tego co w zasadzie robi PAP (no i może realizacji programów eksperckich z surowymi kryteriami dotyczących gości oraz programów stricte naukowych) - to pobieranie opłaty przy opłacaniu np. energii elektrycznej wydawało się najmniej powalonym pomysłem. Po prostu, od każdego, bez znaczenia czy ogląda. Jednak nie może być sytuacji gdy tv jest narzędziem politycznym wtedy, komuś może nie odpowiadać finansowanie propagandy