Lata 90. to w mojej opinii najlepszy okres w historii Konkursu Piosenki Eurowizji. Przeglądając skróty konkursu niejednokrotnie zdarza się, że nie ma złej piosenki - zdarzają się średnie, nudne ale nie złe (dziś nie do pomyślenia).
Jedną z perełek tamtego okresu jest "Diva" Dany International. Słucham tego teraz i - zauważając minusy - muszę stwierdzić, że jest to cholernie dobra kompozycja. W 1998 było mnóstwo kontrowersji wokół tego występu, ale ta piosenka
Jedną z perełek tamtego okresu jest "Diva" Dany International. Słucham tego teraz i - zauważając minusy - muszę stwierdzić, że jest to cholernie dobra kompozycja. W 1998 było mnóstwo kontrowersji wokół tego występu, ale ta piosenka




























Tym niemniej jakby przyszło mi do robienia jakichś zestawień to z pewnością wspomniani przez Ciebie Secret Garden czy Niamh Kavanagh byliby wyżej.