#2137
Wszystko
Wszystkie
Archiwum
źródło: temp_file1281407822515073268
Pobierz- 243
źródło: 8zyshwaosq8b1
Pobierz@Grejt_Sajaman: Na kremówkach trzeba tę masę zrobić, nie ma to tatmo
@Duszeczek: Nie ma i nie dyskutuj!
#2137
źródło: 20210119_215505
Pobierz@NaczelnyAgnostyk:
Patrz jak tam w przestrzeni świeci, papież ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Fruwa w próżni jak za trzech, dobrze że zdech ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Patrz jak tam w przestrzeni świeci, papież ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Fruwa w próżni jak za trzech, dobrze że zdech ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- 14
- 31
Uważajcie na siebie mireczki
#2137
#2137
źródło: temp_file.png5159537252303866382
Pobierz- 104
- 47
papieżuwa mordy #2137
źródło: comment_1613853107BqJMR5OaISxtXDwpfEo7rE
Pobierz@BennyHarvey: Is that you, John Wayne? Is this me?
- 15
źródło: um8x6ahs279b1
Pobierz@Grejt_Sajaman: Z wała to on dzieci zrzucał xD
@Grejt_Sajaman: co to znaczy?
- 11
@Brandzlotechnik: Jebetto i tak był delikatny.
- 3
- 7
#2137
źródło: tw0081e15954[1]
Pobierz152 356,20 - 21,37 = 152 334,83
Well.
Udzieliło mi się ostatnie harpagaństwo z tagu (gów*** zas za*** ( ͡° ͜ʖ ͡°))
Miało być 120' spokojnego biegu. W poprzednich dniach myślałam że pewnie wpadnie mi tego dnia z 19km może z groszami. I w sumie tak było, do 15 kilometra gdzie uświadomiłam sobie że dam radę na luzie zejść poniżej 2h z połówką ( ͡° ͜ʖ ͡°) Warunki były świetne, utrzymywałam tempo w okolicach 5:40-5:45 lub ciut szybsze przez pierwsze 1,5h przy strefie tętna 2 (czasem na podbiegu delikatnie mocniej serce zabiło). Po drodze spotkał mnie 2x deszcz. Na ostatnich kilometrach zaczęłam nieświadomie przyspieszać. Zegarek wibruje z powiadomieniem odnośnie nabitego kilometra, tempo - 5:19. Że co?? (ʘ‿ʘ) No to ciśniemy. Wydolnościowo było super. Na ostatnich dwóch kilometrach tętno było w przedziale 160-173, więc mocniej aerobowo już pod koniec podchodząc pod próg. Nogi delikatnie już pompowało, czułam dwójki :D Mówię sobie, dobra połówka będzie ale to jest mój obywatelski obowiązek aby dobić do papatonu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Więc tak, delikatnie przypajacowałam ale niczego nie żałuje, potrzebowałam takiego biegu gdzie delikatnie
Well.
Udzieliło mi się ostatnie harpagaństwo z tagu (gów*** zas za*** ( ͡° ͜ʖ ͡°))
Miało być 120' spokojnego biegu. W poprzednich dniach myślałam że pewnie wpadnie mi tego dnia z 19km może z groszami. I w sumie tak było, do 15 kilometra gdzie uświadomiłam sobie że dam radę na luzie zejść poniżej 2h z połówką ( ͡° ͜ʖ ͡°) Warunki były świetne, utrzymywałam tempo w okolicach 5:40-5:45 lub ciut szybsze przez pierwsze 1,5h przy strefie tętna 2 (czasem na podbiegu delikatnie mocniej serce zabiło). Po drodze spotkał mnie 2x deszcz. Na ostatnich kilometrach zaczęłam nieświadomie przyspieszać. Zegarek wibruje z powiadomieniem odnośnie nabitego kilometra, tempo - 5:19. Że co?? (ʘ‿ʘ) No to ciśniemy. Wydolnościowo było super. Na ostatnich dwóch kilometrach tętno było w przedziale 160-173, więc mocniej aerobowo już pod koniec podchodząc pod próg. Nogi delikatnie już pompowało, czułam dwójki :D Mówię sobie, dobra połówka będzie ale to jest mój obywatelski obowiązek aby dobić do papatonu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Więc tak, delikatnie przypajacowałam ale niczego nie żałuje, potrzebowałam takiego biegu gdzie delikatnie
źródło: 354139368_1452263882272562_4921125092888636569_n
Pobierz- 11
Mimo przygazowania na ostatnich km średnie tętno i tak wyszło niższe niż sądziłam ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
źródło: Papowykresy
Pobierz@enteropeptydaza: gratuluję zrobienia papatonu
źródło: hamilton 2.137
Pobierz
























#2137
źródło: ojojoj
Pobierz