Szkoda że już takich gier nie ma ani soundtracków.
Gier, które nie krzyczą „jestem epickie kup DLC”, tylko sprawiają, że milkniesz z podziwu. Taką grą było Disciples II – gra, w której majestatyczność nie wynikała z budżetu, rozmachu czy miliona assetów, ale z atmosfery, dźwięku i narracyjnej konsekwencji.
D2 - powaga, duma, odwaga i nieustępliwość w wyważone w gotyckiej estetyce przygnębienia i walki szarością dobra z szarością zła. Nieporozumieniem, toczącymi się konfliktami i
Gier, które nie krzyczą „jestem epickie kup DLC”, tylko sprawiają, że milkniesz z podziwu. Taką grą było Disciples II – gra, w której majestatyczność nie wynikała z budżetu, rozmachu czy miliona assetów, ale z atmosfery, dźwięku i narracyjnej konsekwencji.
D2 - powaga, duma, odwaga i nieustępliwość w wyważone w gotyckiej estetyce przygnębienia i walki szarością dobra z szarością zła. Nieporozumieniem, toczącymi się konfliktami i




























