W jednym z barów trzech znajomych, Władek, Mariusz i Zbyszek dla zabicia czasu zaczęli porównywać pochwy swoich żon do różnych miast. Władek mówi:
– Moja jest jak Paryż. Jest taka wspaniała, tętniąca życiem. Aż chce się tam wracać.
Mariusz zaś mówi:
– A moja jest jak Londyn. Dlatego, że zawsze jest taka wilgotna i trochę tajemnicza. A ty, Zbyszek? Co nam powiesz?
A Zbyszek na to:
– Moja ma jak Wyszków.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sytuacja z alkowy. Pod kołderką chłopak i dziewczyna. On niezbyt zadowolony, ona również nie tryska radością. Leżą już bez słowa pewien czas. Po chwili odzywa się chłopak:
– Ale za to na działce ogórki mam dłuuugie
#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

– Mamusiu – mówi 14-letnia Basia – dzisiaj w szkole badał nas wszystkich pan doktor…
– No i co?
– Okazało się, że tylko jedna z nas jest dziewicą.
– Oczywiście ty?
– Nie, nasza pani profesor.
#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na plaży nudystów leży dwóch gołych factów, nagle jedne jajka mówią do drugich:
- Idziecie się kąpać?
- Nie;
- To popilnujcie naszej pały
#18
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

There was a young lady of Harrow.
Who complained that her Cunt was too narrow,
For times without number
She would use a cucumber,
But could not accomplish a marrow.
#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Maryśka pisze list do swojej przyjaciółki:
„Moj Stasiek to jakis zboceniec. Ciagle chc mie piepzyć Wystary, ze sie shylę, a on mnie biere od tylu. Zacynam prac – biere mnij od tylu, zamiatam podloge – biere mnie od tylu. Mowie Ci, kasmar.
Całuje, Maryska.
P.S. Preprasam za złe pismo, bo Stasiek…”
#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jasiu z Małgosią spotkali się w parku. Postanowili odbyć swój pierwszy raz. Małgosia położyła się na ławce, na Małgosi Jaś, ale ponieważ nie był doświadczony, to wsadził swojego ptaka w dziurę po sęku i zaczął robić swoje. Małgosia spostrzegła błąd nowicjusza i powiedziała:
– Jasiu, rżniesz w dechę!
A Jasiu:
– Się wie! Fachura!
#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdy chodziłem na szkolne zabawy, każda zgadzała się na taniec. Pamiętam, że raz zapomniałem zapiąć rozporka i w tańcu próbowałem go zapiąć. Dziewczyna, z którą tańczyłem, zapytała się dziwnym głosem:
– Co robisz?!
Odpowiedziałem, że chcę jej podać rękę komuś, z kim chciałbym ją dziś poznać.
#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jedzie gość samochodem i dostrzega stojącą na poboczu zakonnicę, bezskutecznie próbującą złapać „stopa”. Zlitował się nad siostrzyczką i zaproponował jej wspólną podróż. Po krótkiej zapoznawczej „gadce szmatce” zakonnica mówi:
– Ach, wy mężczyźni! Zabieracie kobietę na stopa, skręcacie do lasu i…
Zdziwiony i lekko speszony facet udawał, że nie zrozumiał, o co zakonnicy chodzi. Po chwili ciszy ona znowu:
– Ach, wy mężczyźni! Zabieracie kobietę na stopa, skręcacie do lasu i robicie, co trzeba!
– A
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Flapjadzek Nie mogę się powstrzymać ( ͡º ͜ʖ͡º)

Jedzie sobie łysol autobusem i dosiada się do przepięknej zakonnicy. Proponuje jej wyjście "na kawę", jednak zakonnica odpowiada, że kocha tylko Jezusa. Typ podszedł do kierowcy i pyta go:
- Panie, próbuję poderwać tę zakonnicę. Często tu jeździ? Odmawia mi i mówi, że kocha tylko Jezusa.
- Ona tu jeździ codziennie o tej godzinie. Przebierz się pan za Jezusa i będzie ok.
Następnego dnia
  • Odpowiedz
– Dobrze. Więc teraz powiedz mi, jak to się robi. Tyle o tym słyszałam od koleżanek.
– Najpierw weź go do ręki.
– Ale obleśne!
– Zapewniam cię, że nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną ręką.
– Tak? I co dalej?
– Tak, dobrze, a później pociągnij drugą ręką.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach