– Kochanie! Prawda, że gdybym miał dwa centymetry więcej, byłbym jak Apollo?
– Dwa centymetry mniej i byłbyś jak Atena.

#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

– Mój tak się uganiał za spódniczkami, że teraz jak widzę jakieś dzieci na ulicy, to zastanawiam się, czy to nie jego.
– Mój tak rzadko sypiał w domu, że zastanawiam się, czy to on jest ojcem moich dzieci!
– Ja to dopiero mam problem. Mój tyle razy mnie oszukał, że ja nie jestem pewna, czy naprawdę jestem matką moich dzieci…
#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewnego dnia Jasiu przychodzi do domu cały podrapany:
– Boże! Jasiu, co ci się stało? – pyta mama.
– Jechałem na rowerku i się wywróciłem.
– Ale rower stoi w garażu, jest zepsuty!
– Pożyczyłem rowerek od Stasia. Jeździłem na żwirówce i wpadłem w poślizg.
– Przecież wczoraj na drogę wylali asfalt!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek – romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzą Rusek, Niemiec i Polak na umówione miejsce na bazie wojskowej, i mówi do nich dowódca: „Jutro z rana macie przyjść tutaj z najlepszą bronią, jaką znajdziecie”. Na następny dzień przychodzą ci trzej żołnierze i trafiają do zasadzki. Partyzanci biorą ich jako jeńców i mówią, że uwolnią ich dopiero, jak godzinę posiedzą ze swoją bronią w dupie. Rusek wyjmuje swojego kałasznikowa i ze smutnym obliczem odlicza sekundy. Niemiec wziął swojego Mausera, ale
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewna dziewczyna miała już 21 lat i nigdy nie była na dyskotece ani w ogóle na żadnej imprezie. Pewnego dnia miała odbyć się dyskoteka, więc ojciec powiedział do matki:
– Wiesz, chyba pora puścić ją na tę dyskotekę…
– Masz rację, kochanie.
Idą do córki i mówią:
– Kochanie, możesz iść na dyskotekę.
Córka ucieszona zakłada mini i wychodzi. Matka złapała ją na schodach i mówi:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podczas badania lekarz zwraca się do pacjenta:
– A te nogi tak strasznie krzywe to pan ma od małego?
– Nie, od kolan

#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi dziewczyna do ginekologa, lekarza ją bada, bada i mówi:
– Nie jest dobrze, ma pani małą nadżerkę!
– Ojej, a mówił, że tylko poliże…
#18
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozmawia czołg z maluchem. Czołg:
– Nie mogę uwierzyć, że ci nie wstyd, mieć silnik w dupie!
– Lepsze to, niż mieć fiutka na czole
#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi pedał na basen i pyta się ratownika:
– Jaka dziś woda?
– Ch.jowa.
– Ooo, to skaczę na dupę.
#18
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znudzony onanizmem sześcioletni Franio, zobaczył siostrę w kąpieli i rzucił się na nią.
Miłe złego początki, lecz koniec żałosny: dostał wpierd ol!? od ojca i syfa od siostry.
#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W jednym z barów trzech znajomych, Władek, Mariusz i Zbyszek dla zabicia czasu zaczęli porównywać pochwy swoich żon do różnych miast. Władek mówi:
– Moja jest jak Paryż. Jest taka wspaniała, tętniąca życiem. Aż chce się tam wracać.
Mariusz zaś mówi:
– A moja jest jak Londyn. Dlatego, że zawsze jest taka wilgotna i trochę tajemnicza. A ty, Zbyszek? Co nam powiesz?
A Zbyszek na to:
– Moja ma jak Wyszków.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sytuacja z alkowy. Pod kołderką chłopak i dziewczyna. On niezbyt zadowolony, ona również nie tryska radością. Leżą już bez słowa pewien czas. Po chwili odzywa się chłopak:
– Ale za to na działce ogórki mam dłuuugie
#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

– Mamusiu – mówi 14-letnia Basia – dzisiaj w szkole badał nas wszystkich pan doktor…
– No i co?
– Okazało się, że tylko jedna z nas jest dziewicą.
– Oczywiście ty?
– Nie, nasza pani profesor.
#18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach