Facet miał miec kontrole skarbowa, a jak kazdy troche krecil przy
zeznaniach. Nie wiedzial jak sie ubrac na ta okazje, poszedl wiec po
rade do znajomego doradcy podatkowego. Ten bez namyslu kazal mu sie
ubrac jak
ostatni kloszard, zeby inspektor wiedzial, ze faktycznie ma do
czynienia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach