#chiny #ciekawostki W zeszłym tygodniu taki absurd się zaczął odjaniepawlač na moim osiedlu. Codziennie rano, kiedy ktokolwiek wychodzi z osiedla przez bramę, baoani czyli tacy ochroniarzo-dozorcy stają na baczność, salutują i mówią dzień dobry. Za każdym razem kiedy ktoś wychodzi przez bramkę: zaoshanghao, zaoshanghao, zaoshanghao. Co za potwór im się tak kazał wygłupiać?
#chiny #ciekawostki W Chinach odpowiednik płatnych trolli internetowych nosi nazwę 五毛 (wumao) od rzekomej kwoty otrzymywanej za każdy wpis zgodny z linią propagandową. Wumao to pół Yuana czyli na polskie mniej więcej 30gr.
Poszedłem niedawno nad jezioro i nakręciłem mewy w slow motion. Straszne są te ptaki, jak dla mnie wcielenie Szatana, chociaż w locie wyglądają jak anioły. Wrzuciłem w paru miejscach, ale odzew słaby, może wam się spodoba. #smiesznypiesek #chiny i w sumie #muzyka
Można mirkowi po operacji w chińskim szpitalu trochę plusików? Bo boli, gdzie bym wolał żeby nie bolało, a bym chciał jutro wyjść. #zebroplusy #chiny #szpital
Pojechałem sobie do miasta Dege, zaraz przy granicy z Tybetem. Jest mega wciśnięte między skaliste szczyty i z góry robi niezłe wrażenie. Najciekawsze są tradycyjne tybetańskie domy, tutaj drewniane, co jest charakterystyczne dla tego regionu akurat no i kultura, która wciąż trzyma się mocno pomimo silnych wpływów chińskich. Więcej photo w komentarzu #chiny #tybet #podrozujzwykopem #podroze
Hej mircy, wjechałem motorakiem na 4825m w Syczuanie. Do tej pory najwyższy punkt. Zaraz zjeżdżam na dół bez trzymanki ( ͡°͜ʖ͡°) #chiny #podrozujzwykopem i trochę #chwalesie
@FeyNiX: żyję już tutaj ponad pięć lat i do niedawna uczyłem angielskiego, ale ponieważ mam już tego po dziurki w nosie, założyłem firmę fotograficzną i próbuję działać na tym polu. Póki co idzie średnio i głównie żyję z oszczędności, zobaczymy jak będzie w ciągu kilku kolejnych miesięcy.
Nie wiem jak wy, ale ja piję tradycyjną, tybetańską herbatę z masłem. To jest absolutnie genialna rzecz na rozgrzanie w tym klimacie. #chiny #tybet #herbatka
@yangnuo: Kiedyś myślałam, że nie ma nic gorszego niż angielska herbata z mlekiem aż do momentu gdy spróbowałam herbaty z masłem. Nie wiem czy tybetanska czy jaka, nieważne; okropna była.
@goparys: Nie, to na wpół opuszczony budynek tybetańskiego monastyru. Jeśli natomiast chodzi o obozy koncentracyjne to trzeba by się udać dużo dalej na północ. Obozy reedukacyjne natomiast bardzo trudno znaleźć, co najwyzej można się natknąć przypadkiem. A skoro ty i @rachuneksumienia jesteście takimi twardymi wojownikami o prawdę, to może się ruszycie sprzed komputera i pokażecie wszystkim jak te obozy wyglądają naprawdę.
W zeszłym tygodniu taki absurd się zaczął odjaniepawlač na moim osiedlu. Codziennie rano, kiedy ktokolwiek wychodzi z osiedla przez bramę, baoani czyli tacy ochroniarzo-dozorcy stają na baczność, salutują i mówią dzień dobry. Za każdym razem kiedy ktoś wychodzi przez bramkę: zaoshanghao, zaoshanghao, zaoshanghao. Co za potwór im się tak kazał wygłupiać?