Dziwna sprawa z tą wycieczką 87 km. Jechałem lekko, nie przekraczając tętna 140. Trasę wielokrotnie już przejechałem, warunki podobne jak przy kilku ostatnich przejazdach. Czas z przejazdu też podobny. Tyle, że wcześniej zawsze cisnąłem w opór żeby jak najszybciej to przejechać i raczej rzadko schodziłem z tętnem poniżej 150 ¯(ツ)/¯
Dojazd na grilla + powrót + dzisiejsza jazda. Szło wyjątkowo słabo po tygodniu nicnierobienia a upał i duchota nie pomagały ale w sumie wyszło nieźle :)
Kilka nowych #kwadraty przy okazji wypadu pod namiot nad jeziorem Świętajno. Warto wrócić, bo trasy obiecujące, a czasu niewiele było na penetrację okolicy ( ͡º͜ʖ͡º)
Wczorajszy i dzisiejszy objazd okolic mostu południowego po lewej i prawej stronie Wisły :) Nie spodziewałem się takich "atrakcji" jakie tam znalazłem ¯\(ツ)/¯
@DopraRypa: Jakieś 25 metrów od szlaku, którym tłumy ludzi z dziećmi chodzą na plażę nad Wisłą :D Swoją drogą, to nie spodziewałem się też, że takie same parówkowe festiwale są po obu stronach rzeki ¯\(ツ)/¯
Pętelka mostowo - promowa. Kilka minut postoju, gdy moczyłem koszulkę w Wiśle w Gassach wystarczyło, by na Garminie pokazały się wartości temperaturowe bliższe tropikom niż Europie Środkowej - 39,7°C. Na szczęście w czasie jazdy szybko spadły do zadowalającego i całkiem akceptowalnego poziomu - 35,2°C. ( ͡°ʖ̯͡°)
Dalej mi się wydaje, że mam za długi rower i bardziej naturalnie układam się na rowerze chwytając kierownicę pod klamkami i najprostszym rozwiązaniem jest zwyczajnie zmienić mostek. Czy mostek 80mm w szosie przejdzie (mam 90mm)?
Wczorajszy dojazd na grilla, dzisiejszy poranny powrót i wieczorna wizyta w Gassach. Od mostu siekierkowskiego do Gassów i w drodze powrotnej spotkałem aż trzy osoby :D
Dwa dojazdy do sklepów i dzisiejsza, wieczorna kontrola czy w GK jest kawa :) Pomimo tego, że wieczór, to przeokrutnie gorąco ale jechało się zadziwiająco dobrze. Źle oszacowałem ilość potrzebnej wody i 20 km przed końcem trasy zapanowała susza w bidonach.
Dziwna sprawa z tą wycieczką 87 km. Jechałem lekko, nie przekraczając tętna 140. Trasę wielokrotnie już przejechałem, warunki podobne jak przy kilku ostatnich przejazdach. Czas z przejazdu też podobny. Tyle, że wcześniej zawsze cisnąłem w opór żeby jak najszybciej to przejechać i raczej rzadko schodziłem z tętnem poniżej 150 ¯(ツ)/¯
#rowerowyrownik
Skrypt | Statystyki