Dorabiam sobie w 5 gwiazdkowym hotelu jako kelner na ferie/weekendy/etc. Dzisiaj, po śniadaniach, sprzątaliśmy wszystko, bufet, bemary,etc etc i po sprzątaniu przygotowywaliśmy salę na lunche. Był wózek z paletami owoców ustawionych pionowo, więc jako wysportowany #mikrokoksy postawiłem jedną nogę na wózek i jazda jak z hulajnogą. Na moje nieszczęście, coś poszło nie tak, za mocno się przechyliłem do tyłu i wszystko się na mnie w----------o, wszystkie owoce na ziemię i

whiteMurphy





