Mirki, byłem u dermatologa. Prywatnie, 400 zł / 15 minut, standardowo. Wchodzę, pytam o znamiona – pan doktor łaskawie zerka, mruczy coś pod nosem, zero konkretów, atmosfera jak na przesłuchaniu. No ale skoro już siedzę u DERMATOLOGA to pytam jeszcze o skórę głowy i włosy. Odpowiedź zdawkowa, ledwo dwa zdania.
Idę zapłacić. Rachunek: 600 zł. Ja zdziwiony mówię że wizyta kosztuje 400 zł, a pani na recepcji na to że pan doktor wpisał
Zgłaszają się lekarze ze Szpitala Południowego, którzy chcą zeznawać przed rzecznikiem Naczelnej Izby Lekarskiej. Mówią o niedostatku nadzoru, o braku kompetencji, o wykonywaniu procedur ponad swoje możliwości i o pewnych zaniedbaniach, na które zwracano uwagę bez efektu. (...) Bali się mówić wcześ
czy tylko wg mnie system, gdzie lekarz dostaje procent od wykonanych zabiegów w publicznym szpitalu jest jakiś p----------y czy może mam jakieś błędy w rozumowaniu xd przecież od razu wiadomo, że będą szły wały, jakieś dopisywania, fikcyjne operacje itp. tam chłop powinien robić to co mu akurat wypadnie na dyżurze a nie co się opłaca xd jak chce być biznesmenem to niech sobie kupi sprzęt za 10 milionów i założy klinikę i
#mecz