Moim zdaniem nie należy zakładać, że Geass jest ciągle popularny i powszechnie oglądany. Obecne tam motywy można śmiało wykorzystać, bo Geass był emitowany paręnaście lat temu i większość go nie widziała, albo go nie pamięta. Inna sprawa, że Japończycy pewnie nie bardzo potrafią.
IMO nadal jest - choć mniej niż kiedyś, fakt - ludzie nadal tych mecha nie oglądają. Ot, z dzisiejszych pozycji wybiorą 86, Darlinga (no tak, wieeeem), Gundama
Od czasu do czasu daję szansę anime ekranizującemu gatunek, który zowie się gag manga. W grubej większości wypadków nie jestem w stanie wytrzymać 3 epizodów z powodu tego jak nieśmieszne są te produkcje (warto nadmienić, że czym starsze tym gorsze). Czasem jednak zdarzają się wyjątki.
Miał rację South Park twierdząc, że ninja w dzisiejszych czasach to przeżytek i gejowa zabawa (dobra, nie liczymy tutaj UN, bo manga jest dobra). Zamiast narzekać napiszę najpierw co było dobre. Walki w pierwszych epizodach były fajne. Choreografie na najwyższym poziomie. Ogólnie oprawa nawet ok. Tyle. Co było nie fajne? Reszta. Postaci i ich motywacje. Niskich lotów fabuła (zemsta... blah, blah, blah). Tego można było się spodziewać
#linux #zfs #bsd ZFS taki bezpieczny, mówili. Używaj produkcyjnie i nie pożałujesz, mówili. Wygląda na to, że ZFS ma błąd, który powoduje niewykrywalną korupcję plików. Ma tak z 18 miesięcy, więc miłej zabawy.
tymczasowe obejście problemu to: echo 0 > /sys/module/zfs/parameters/zfs
A linuksowy ZFS nie jest przypadkiem ciągle w wersji deweloperskiej?
Ma 15 lat już i jest min. oficjalnie wspierany przez Canonical na Ubuntu. Oryginalny ZFS jest z Solarisa, wersja z BSD jest z tylko rok młodsza od tej linuksowej. Trudno to nazwać nowym niestabilnym systemem. Po prostu programisty spartoliły
ZFS jest fajny, ale mam wrażenie, że ludzie się nim bardziej jarają w necie niż rzeczywiście używają :)
@psiversum: to jak z dużą ilością nowości, czy technologicznych zachciewajek. Fajna rzecz, ale aby używać na co dzień - to trudne, nie ergonomiczne. Tak
Spora część remaków, z którymi mam do czynienia ma istotny problem: nie potrafię się na nie patrzeć. Dostosowane projekty postaci do nowych standardów estyteki wywołują u mnie nieopisaną złość. Niezależnie od tego czy to stoickie sylwetki z LoGH zostają zastąpione bandą bishounenów czy też z projektów zostaje wywalone charakterystyczne dla lat 90-tych wodogłowie. Dlatego bardzo miłym zaskoczeniem były dla mnie materiały promocyjne do rameku Urusei
@jaqqu7: Rumiko robi swoje działa trochę na jedną modłę i nie zawsze jej to wychodzi (obecnie wydawane Mao jest o dziwo ok).
JJBA Stone Ocean
No i tu jest problem. Stone Ocean jest jedną z najgorszych części serii, wiec ne ma co pakować tu zasobów. Niestety Arakiemu też zaczyna gnić mózg i te nowsze Jojo również nie są za
No i tu jest problem. Stone Ocean jest jedną z najgorszych części serii, wiec ne ma co pakować tu zasobów. Niestety Arakiemu też zaczyna gnić mózg i te nowsze Jojo również nie są za specjalne.
@vries: Akurat ja bardzo Stone Ocean bardzo lubię. Jeżeli chodzi o wersję mangową, to bardziej mi podeszła niż Golden Wind.
Mamy tu dobrze znany gatunek parodii, gdzie magiczna dziewczynka będzie brutalnym badassem. Czy jest to głupie? A i owszem, ale ogląda się przednio. Nasza MC jest księżniczką Magicznego Królestwa. No i rodzice posłali ją do szkoły na naszej kochanej planecie. Bo jak wiadomo księżniczka musi sobie radzić w różnych sytuacjach. Oczywiście od razu przyciąga uwagę delikwentek, z którymi rozprawia się przy użyciu
Raczej ostatnie dzieło Yuasy. Moim zdaniem lepsze od bardziej komercyjnych filmów, jakie wypuszczał w poprzedniej dekadzie. Z drugiej strony ten film też jest dość mało eksperymentalny i w rezultacie dość normalny. Alternatywna historia teatru Noh + opowiadanie o Heike Monogatarii. Wszystko jest to robione w postaci rockowego koncertu tylko delikatnie okalanego otoczką fabularną. Muzyka fajnie się łączy tu z Yuasową animacją, wiec technicznie jest ok. Zasadniczo film
@trailracer: Chyba przesadziłem, bo jak czytam to jeszcze chyba nad czymś pracuje, ale pewnie nie szybko coś w tym temacie zobaczymy. Jak na razie robi sobie przerwę od roboty.
#anime #animedyskusja No i pół roku czekania. Niby trailer dobry, ale moim zdaniem za bardzo podkreślają quirk tej serii, czyli dania ze stworów. Prawda jest taka, że ta seria jest dobra, bo ma jeden z lepiej naszkicowanych światów fantasy i swoisty rodzaj akcji, gdzie bohaterowie próbują sprostać wyzwaniom nie czystą siłą, a sprytem i głupimi pomysłami. W każdym wypadku Trigger znów ratuje anime i to się liczy.
Znów nie wytrzymałem i przeczytałem to co jest wydane z mangi. Tym samym mogę zrobić przedwcześnie recenzję anime, którego nie obejrzałem, prawda? No ba!
To jest w ogóle ciekawy tytuł. Na początku napisałem, ze to jest shoujo, pomimo że to tytuł dla facetów. Jest ku temu dobry powód. Gatunek jaki reprezentuje seria to slice of life. Przy czym ten typ gdzie ta przyziemność fabuły aspiruje do gatunku Iyashikei, czyli tytułu leczącego.
Kimi wa Houkago Insomnia – sam nie wiem czego się spodziewałem. Z jednej strony obawiałem się, że może być gorzej. Z drugiej strony to nie jest najwyższa półka animacji. Kimi wa Houkago Insomnia, podobnie jak dwa poprzednie dzieła Ojiro Makoto, to jeden z niewielu rodzajów romansów jakie trawię bez problemu. Mamy taki dość niewinny romans szkolny i zasadniczo wszystko na około niego jest przyziemne. Do
Chciałem mangę doczytać jak się skończy, ale się jeszcze nie skończyła, a ma 20 tomów. Taka fabuła mi zupełnie nie pasuje do tej długości opowieści.
Manga jest podzielona na 3 części. Druga jest jeszcze tłumaczona przez fanów, ale od roku wychodzi 3. Fabuła się zmienia, więc to trzyczęściowość odpowiada za długość.
@vries: Kono Subarashii Sekai ni Bakuen wo! - z jednej strony to był pierwszy odcinek, Megumin z Yun Yun mają mieć jakieś tam przygody więc mam nadzieję że się rozkręci, może też poznamy więcej postaci, Szkarłatne Demony zbytnio normalni nie są xD. Z drugiej strony natomiast w Konosubie dużą robotę robili Kazuma i Aqua i jeżeli nie nadrobią tego s-----------m umysłowym mieszkańców wioski to faktycznie może być słabo.
@vries: to i tak nie ma najmniejszego znaczenia czy jest to shoujo czy seinen czy cokolwiek innego. Attack on Titan i O Maidens in Your Savage Season to dwie mangi drukowane w tym samym pisemku w tym samym czasie, a nie ma sensu szukać podobieństwa między nimi lub z innymi seriami, o których się myśli słysząc o stereotypowych shounenach.
No ale kilka mang romansów dla targetu dziewczęcego czytałem i nie
@kudlaty_ziemniak: W TV pewnie była francusko-amerykańska adaptacja tj. Teknoman. Trudno powiedzieć jak dużo pozmieniali (nie widziałem tego u nas w TV).
@vries: W piątek Kotori ma zapowiedzieć nowego seinena i nie obraziłbym się gdyby wydali właśnie Heavenly Delusion w Polsce, bo ta seria zapowiada się bardzo ciekawie
IMO nadal jest - choć mniej niż kiedyś, fakt - ludzie nadal tych mecha nie oglądają. Ot, z dzisiejszych pozycji wybiorą 86, Darlinga (no tak, wieeeem), Gundama