O gurwa. Siedzę sobie nad jeziorem i samotnie kontempluje różne takie, a ty kontem ucha słyszę jakiś niezidentyfikowany dźwięk, coś jak skrócenie, ale takie dziwne. Świecę latarką po szlakach, szukam źródła i nic. Trochę się przestraszyłem, że coś się do mnie składa, a ja tego nie widzę.
Okazał się, że to ślimak wpadł dokończyć mój pasztet. Hałasuje jak powalony. Co mi strachu napędził...
Nieco #coolstory #truestory
Okazał się, że to ślimak wpadł dokończyć mój pasztet. Hałasuje jak powalony. Co mi strachu napędził...
Nieco #coolstory #truestory









Treść została ukryta...