#anonimowemirkowyznania
Boję się szukać sobie kolejnego faceta.
Kiedyś byłam z gościem który był kompletnie nieprzystosowany do życia.
Kazałam raz mu kupić marchewkę to kupił mi nasionka marchewki (serio...)
Makaron gotował tak, że wrzucał do zimnej wody makaron i przychodził go zamieszać po pół godziny jak sobie o nim przypomniał.
Nic nie umiał. Zarówno ugotować obiadu, umyć za sobą kubka po kawie, jak i zdecydować co chce zjeść (Ty wybierz słyszane 40 razy dziennie).
Boję się szukać sobie kolejnego faceta.
Kiedyś byłam z gościem który był kompletnie nieprzystosowany do życia.
Kazałam raz mu kupić marchewkę to kupił mi nasionka marchewki (serio...)
Makaron gotował tak, że wrzucał do zimnej wody makaron i przychodził go zamieszać po pół godziny jak sobie o nim przypomniał.
Nic nie umiał. Zarówno ugotować obiadu, umyć za sobą kubka po kawie, jak i zdecydować co chce zjeść (Ty wybierz słyszane 40 razy dziennie).




















Najbardziej u kobiet irytuje mnie to, że nie potrafią same zorganizować sobie wolnego czasu, a jak coś proponujesz to wiecznie im nie pasuje. Byłem w kilku związkach i zawsze było tak samo. Ok, rozumiem, że to mężczyzna powinien organizować wolny czas, wychodzić z inicjatywą i proponować różne rzeczy, ale po jakimś czasie ta mała rysa w kobiecym zachowaniu staje się nie do zniesienia. Podam trzy przykłady. Pierwszy - byłem