Mirki, Mirabelki
Czy uważacie, że dzielenie się kosztami w relacjach damsko-męskich jest nie na miejscu?
Pojechałem na weekend na wycieczkę z #rozowypasek (spotykamy się 2 tygodnie). Wycieczka była pomysłem wspólnym. Oczywiście większość (właściwie wszystkie) wyjazdowych spraw musiałem ogarnąć ja - kij w to. Stwierdziłem, że dla wygody ja będę płacił za wspólne wydatkina miejscu, a po wyjeździe się po prostu rozliczymy (nie jestem fanem sponsoringu, tym bardziej w tak









Kupiłam parę jednorazowych biletów na komunikację miejską po 1,50 zł, żeby wykorzystać jeszcze przed zakupem biletu semestralnego (ważnego od 01.09), ale nie wykorzystałam wszystkich. Czy nietaktowne będzie jak dam je niebieskiemu i poproszę, żeby mi za nie oddał kasę? On nie ma miesięcznego, ale jeździ czasami - na pewno wykorzysta. Ja najszybciej w przyszłym roku, po dwóch semestrach - szkoda tyle trzymać. Kto wie czy będą jeszcze ważne do