204 - środowy wypad do Tarnowa z okazji "okienka pogodowego" w mijającym tygodniu. Niestety deszcz i tak mi towarzyszył pomiędzy Tarnowem a Brzeskiem, ale na szczęście nie było ulewy. Start rano ok 8 w 3stC nie napawał optymizmem ale ponieważ trasa "do" prowadziła południową stroną od A4 stąd było gdzie się rozgrzewać ;) W południe już było ok 10st więc przyzwoicie, choć bywało ostatnio lepiej. Powrót z Tarnowa serwisówkami i
@joolekk: @jestemtrolem: Rower ze zdjęcia, kosztował lekko licząc w granicach 25-30k zł, po takim upodleniu nadaje się do rozłożenia na części pierwsze i pełen serwis. Dzisiaj, chyba większość wykopków porzuciła plany rowerowe, albo przesiadła się na trenażery, bo po jeździe trzeba by 30 minut spędzić przy czyszczeniu zimówki za wielokrotnie mniejsze pieniądze. Ot i tyle, taki motywator do jazdy w, jak trafnie zauważył @TrueSlav, gównianych warunkach.
#pracbaza z obecnego tygodnia. Niestety pogoda za oknem coraz bardziej prawdziwie jesienna czyli zimno i pada i zimno i pada... 61 - Dziś okienko pogodowe, więc udało się zgadać z @metaxy i @Cymerek oraz Staszkiem z B3 na szybki przelot do Niepo na kolke. Potem już powrót ze Staszkiem przez
Jesienny wyjazd z namiotem, by skosić resztę gmin województwa opolskiego. Była to też okazja, by celebrować zbliżające się 2 lata od zakupu AWOLa, w czasie których przemierzyliśmy wspólnie ponad 33 000 kilometrów ;)
Początkowo był plan na pętlę, jednak stwierdziłem że należy nam się spokojny weekend bez spinki po tym ultramaratonowym sezonie i postanowiłem jechać po prostu przed siebie. Jedynym celem było zaliczenie wszystkich zakłożonych
Wczorajszy poranny wypad dokręcić do 600ki zanim (wg prognoz) zacznie padać, a że nogi "zmęczone" i pod górkę im ostatnio nie bardzo idzie to cel obrałem na puszczę. Poza tym że o 7mej zimno i mglisto to mimo wszystko klimatycznie
#pracbaza plus 72 - podwózka Sąsiada w stronę Myślenic i powrót do roboty 35 - mało czasu przed robotą więc Rajsko na trzy razy 67 - wyrwać się ze smogu i odwiedzić Akela
No niestety praca docisnęła znów i nie było i nie ma czasu na rower. Praca od rana do nocy i w nocy... Jak już wyrwę się w ciągu dnia to na godzinkę i jeżdżę pagórki. Za to parę przejażdżek sponsorowały pożary.
204 - środowy wypad do Tarnowa z okazji "okienka pogodowego" w mijającym tygodniu. Niestety deszcz i tak mi towarzyszył pomiędzy Tarnowem a Brzeskiem, ale na szczęście nie było ulewy.
Start rano ok 8 w 3stC nie napawał optymizmem ale ponieważ trasa "do" prowadziła południową stroną od A4 stąd było gdzie się rozgrzewać ;) W południe już było ok 10st więc przyzwoicie, choć bywało ostatnio lepiej.
Powrót z Tarnowa serwisówkami i
źródło: comment_n6RqDkuXl4jb2ifhWDXapbrcRZzihAcf.jpg
Pobierz