Przyglądałem się dostępnym usługom wyznaczania tras na #rower i trafiłem na jedną mniej znaną o nazwie BRouter. Udostępnia wiele profili (np. trekking, fastbike) i pozwala na wyznaczenie do trzech alternatywnych tras. Najlepsze jest jednak to, że daje możliwość prostego tworzenia własnych profili i analizowania już istniejących (dokumentacja).
@brachistochrona: do Locusa wrzuciłem gps wyeksportowanego z planowania w Strava. Nie pamiętam czy było coś mówione ( ͡°͜ʖ͡°) bo tylko ko raz użyłem jadąc w nieznane.
@sargento: ok. czasami się zastanawiam, czy nie przejść na locusa, ale już raz próbowałem go użyć do geocachingu z ustawieniami od znajomego, to jak zaczął piszczeć przy skrzynce...( ͡°͜ʖ͡°) Może go potestuję kiedyś na spokojnie
Rowerowe mirki, jako że moje okulary Orao Bislett Photochromic zakończyły swój żywot po trochę ponad roku używania z powodu zmęczenia materiału (oderwał się zausznik), co wskazuje na niską wytrzymałość użytych materiałów, to szukam teraz czegoś lepszego. Oakleye odpadają ze względu na cenę, ale trafiłem na Uvex Sportstyle 202 race vm. Recenzje są raczej pozytywne, ale może ktoś z Was poleci jakiś innym model lub innego producenta w cenie około 400 zł?
@Drake1: widzisz, ale takie wędkarskie nie wytrzymają niezliczonej liczby wstrząsów, które pojawiają się podczas jazdy rowerem. Dlatego ja preferuję takie dedykowane, tym bardziej, że zajechałem właśnie jedne, a chcę uniknąć takiej sytuacji jaką teraz miałem, że daleko poza domem strzelił zausznik.
@thof: No ok rozumiem i nie neguje twojego podejścia do sprawy, z innej strony to też kwestia tego jak uprawiasz sport "rowerowy" ogólnie jazda rowerem jest płynna o ile to szosa, no chyba na góralu smigasz jakieś zjazdy itp, z innej strony tak brane wędkarstwo, też jest sportem ma swoje gatunki, i pomimo że większość to leniwe wędkowanie, potrafi być też wyczynowe, np surcasting z plaży, dość ekstremale wędkowanie, przy
10 dni temu wyruszyłem z Rzeszowa w samotną trasę po Green Velo. Po 9 dniach i przejechaniu w tym czasie prawie 1300 km dotarłem do celu, czyli Gdańska. Początkowe założenie było takie, aby trzymać się trasy #greenvelo tak długo, jak to możliwe. Oczywiście potwierdziły się słowa,
@flaky: jestem zbyt wygodny na namiot :) Chociaż jeśli jechałbym z kimś i bardziej turystycznie, to może bym przeżył ten namiot. Noclegi rezerwowałem z booking.com w pobliżu większych miast. Jeśli coś bylo w cenie do 70 zł za jedynkę to brałem, a jak nie to w Google Maps wyszukiwałem noclegów i dzwoniłem. Płaciłem 50-70 zł, czyli srednio ok. 60 zł.
@thof: ajajajaj, jak ja mogłem przegapić twój wpis. Byłeś w Lidzbarku, mogłem cię ugościć w domku nad jeziorem, z tego co widzę po stravie to nocowałeś w zajeździe myśliwskim. Widzę też, że w naszej okolicy nie jechałeś już #greenvelo, a szkoda, bo nasz odcinek jest ładnie wykonany ( ͡°͜ʖ͡°). Jak będziesz następnym razem na Warmii to pisz, nocleg zawsze się znajdzie
Tak rowerowe mirki wygląda torba podsiodłowa Author Sumo po 12 godzinach jazdy... Puściły szwy trzymające paski mocujące do siodełka. Jednak co tanie, nie może być dobre. Chociaż aż takiej tragedii się nie spodziewałem. To tak jakby ktoś sie zastanawiał nad zakupem.
A najgorsze jest to, że jestem w środku jakiegoś lasu (╥﹏╥)
Rowerowe mirki, potrzebuję pomocy w doborze opony. Wyruszam wkrótce na Green Velo, gdzie podejrzewam, że dużo jest asfaltu, ale też szutrów. Obecnie w rowerze mam oponę Challenge Grifo 32. O ile na szutry jest świetna i daje radę nawet w grząskim błocie i piasku, to na asfalcie wyraźnie ją słyszę i odnoszę wrażenie, że mnie spowalnia. Nie mam już za dużo czasu, ale jak myślicie, jakiej opony powinienem szukać? Jakiegoś semi-slicka?
Sobotnia jazda. Wystarczyło, że na wyświetlaczu licznika pojawił się magiczny napis 30 st. C i już moc spada o kilkadziesiąt procent, a to przecież dopiero początek upałów...
@thof: Nie ma takowych, albowiem jest to sprawa indywidualna. może ci się dobrze jeździć w szmaciankach z Lidla, może jedynie w Raphowych, a może najlepiej być bez rękawiczek.
@shusty: ja właśnie żałuję, kiedy kompletowałem koła szosowe do przełaja, że nie kupiłem opon 28c tylko 25c. Różnice w toczeniu minimalne, a podobno komfort dużo większy. Tym bardziej, że nie potrzebuję roweru na wyścigi, tylko bardziej klasy Endurance.
Jazdy regeneracyjne z trzech ostatnich dni. Dzisiaj spotkałem śmieszną krowę, która sobie leżała i nie była nawet w najmniejszym stopniu zainteresowana tym, kto tam się za nią kręci. Tylko patrzyła przed siebie na krajobraz składający się głównie z pól. Jedząc banana, zacząłem się zastanawiać, o czym ona myśli. Po chwili zacząłem rozkminiać, czy krowy w ogóle myślą. Doszedłem do wniosku, że tak, ale
Zmieniam pracę na wymagającą ode mnie komunikacji w j. #angielski w dużo większym stopniu niż dotychczas i pomyślałem, że mógłbym wykorzystać ten pozostały czas na wzięcie jakichś korepetycji z konwersacji na terenie #wroclaw. Ofert jest mnóstwo, wszystkie wyglądają tak samo i każdy chwali swoją skuteczność, dlatego nie wiem, co wybrać...
Może ktoś mógłby kogoś polecić, albo podzielić się doświadczeniami, gdzie szukać i czego unikać?
@thof: Jeśli interesują Cię wyłącznie konwersacje i to na tak krótki okres, to ta "skuteczność" jest dość drugorzędna i ważne jest po prostu, by druga osoba zadbała o tematy do rozmów i umiała wskazywać Twoje błędy - co jest w stanie zrobić każdy biegle posługujący się językiem. Patrz na doświadczenie, wykształcenie, ewentualne certyfikaty - lecz zarazem wcale nie potrzebujesz tu jakiegoś eksperta, a po prostu kogoś, z kim będziesz dużo
@majlo1985: w pewnym sensie rozkręcić się. Wiem, jak to wyglądało, kiedy byłem w projekcie, w którym musiałem częściej jeździć do klienta. Na początku było ciężko, ale potem już jakoś szło. Teraz chodzi o to, aby mieć to za sobą, zanim zacznę pracę.
We Wrocławiu w okolicach osiedla Praczy Odrzańskich jest ciekawa sztuczna górka z miarę utwardzonym podjazdem. Przejeżdżając lasem Rędzińskim zawsze planowałem wjechanie na nią, ale potem zapominałem o planach. Dopiero wczoraj byłem na niej pierwszy raz. A właściwie to dwa razy, bo po pierwszym zjechaniu i przejechaniu kilku kilometrów przypomniałem sobie o izotoniku, który zostawiłem samej górze i podjeżdżałem drugi raz :)
@thof: @villemo69: @el_wu: @krzysiekdw: tak to eks wysypisko i wjezdzac tam "niby" nie wolno. Podobna, ale troche nizsza, gorka znajduje sie miedzy kowalami a swojczycami https://goo.gl/maps/W4XTL6cPf892 Tyle ze obecnie to mekka motocyklistow crossowych, no i nikt tego nie pilnuje.
@anonim1133: fajne wyjeżdżone ścieżki. Chociaż się lekko zdziwiłem, bo wg OpenStreetMap na końcu lasu jest kładka przez Ślęzę na ul. Rędzińską. Dojechałem tam, ale kładki nie było. Chociaż dobrze się złożyło, bo wróciłem przez las inną trasą i też było spoko.
Pierwszy raz w tym roku złapał mnie poważniejszy deszcz, ale że las był blisko, to było gdzie przeczekać najgorszy moment. Strasznie wymęczyłem te 62 km, jazda przez środek pola, po grząskim piasku na wałach, po błocie w lesie itd.
@Kic3k: to nie jest rower sportowy, a opony grubości 25mm sprawiają, że możesz nim spokojnie przejechać po utwardzonej ścieżce leśnej w suche dni. Tylko trzeba trochę bardziej uważać.
Głównie pracuję, niestety, a w wolnych chwilach czytam o większych bądź mniejszych pierdołach. Od ponad 5 lat prowadzę stronkę, która wciąż się rozwija. Jestem zwolennikiem idei Open source i Open knowledge.
To wszystko dostępne jest z całkiem niezłego klienta webowego http://brouter.de/brouter-web/
#szosa #mtb
Może go potestuję kiedyś na spokojnie