@kanguru: znam ten ból, 7lat na wózkach widłowych, teraz spawacz TIG, cudów nie ma, ale przyjemniej znosi się życie przegrywa w Dodgu Challengeże aniżeli w Peugeot 206 wcześniej,,,
@Ularadarowiec: ja to #emigracja #holandia, między tig, a mig/mag różnica jest ogromna (w sensie tig dużo trudniejszy), ale finansowo się opłaca, wózki widłowe: 2500-3000 eu na miesiąc, spawanie TIG: 3000-4500eu
@Ularadarowiec: im dalej na północ tym pewnie lepiej(choć nie wiem, może bredzę), ja se spawam rureczki i węże, maska z nawiwem świeżego powietrza, stal nierdzewna, pełna kulturka, bez pośpiechu, wszystko na miejscu, spoiny faktycznie po klika cm, da się żyć
nigdy nie pracowałem na etacie w Polsce, tylko działalność gospodarcza chwilkę (prawie 3 lata) , a kurs dostałem od firmy, w Holandii drogie rzeczy, NIL1 około 3500eu, NiL2 podobnie, zakręcić się na emigracji w jakiś technicznym zakładzie w w miarę fajnym zkładzie pracy to nie problem, trzeba tylko się nie bać zmiany pracy, jak wiadomo świat jest pełen kołchozów, z doświadczenia wiem że są też kołchozy premium, no i w te "celuję"