A ja być może sobie dopowiadam, ale podobał mi się moment kiedy Tyrion powiedział do Jona: "Wyprawy na południe zawsze kończyły się źle dla Starków" A kiedy Jon odpowiedział że on nie jest Srarkiem, smok przeleciał nisko obok niego jakby poznał "swojego" człowieka. (。◕‿‿◕。) #got #graotron
@sunrise_: Miałem podobną myśl gdy Danka powiedziała do niego "We all enjoy what we're good at" a on odpowiedział "I don't" mając na myśli wojnę i zabijanie, dokładnie to samo kilka sezonów wcześniej powiedział Barirstan Selmy o Rhaegarze, że ten był dobry w zabijaniu, ale tego nie lubił.
@djmatthaeus: oj tam, przecież nie śmiejemy się że gość ma jakieś problemy z oczami, tylko z sytuacji, że akurat ON dostał takie pytanie mnie tam bawi :P
Zapraszam was do podzielenia się historiami mrożącymi krew w żyłach, które wam się przydarzyły i które uważacie za trudno wytłumaczalne, błąd w matrixie, sytuacje w których wiedzieliście, że jesteście o krok od śmierci i inne przyprawiające o dreszcze wydarzenia.
To ja może zacznę. Miałam jedną sytuację, której nie potrafię wyjaśnić. Mając około 10 lat spalam u mojej prababci. Przebudziłam się w nocy, mój wzrok padł na okno naprzeciwko mnie (zasłony były zasłonięte, latarnia świeciła prosto w okno). W oknie zobaczyłam dwa ogromne cienie z profilu, "ktoś/coś" było zwrócone do siebie, trzymało się za ręce, a na głowie mieli kaptury a la "ku klux klan" i... śmiali się w głos kiwając się
@zalgowski: Ja tylko raz, na tym zamku. Zjawisko deja vu czasami mnie dopadało (chociaż jak teraz pomyślę, to nie miałam tego chyba z 2 lata), ale zawsze na minutę, dwie. A tam, wtedy.. po prostu jakbym była "u siebie".
źródło: comment_NOuJqW2njR8y0KGEj4ck7RtI8qbopd6o.jpg
Pobierz