hej, od kilku miesięcy używam maszynek na żyletki. zacząłem od tego popularnego wilkinsona z rossmana+żyletki muhle. było ok, choć może odrobine zbyt agresywnie wiec ostatnio na promocji wziąłem gillete king c i jestem zaskoczony bo ledwo udaje mi się nią ogolić. zostawia często pojedyncze wloski, co wymaga przejechania jednego miejsca kilkakrotnie i kończy się piekącymi podrażnieniami. mógłbym wrócić do wilkinsona ale najchętniej znalazłabym coś co będzie w kwestii agresywności pomiędzy tymi dwoma.
subcone via iOS





#wiedzmin3
źródło: comment_1671541545iOutb6VhOCdbJFJ6NwBKDh.jpg
Pobierz