Proponowałbym skupić się na tym, na co dowody mamy – obrzydliwym szczuciu, poniżaniu, obgadywaniu i knuciu przeciw Łucji; uśmiechaniu się także do innych uczestników, tylko po to, by obrobić im potem dupę.
Może zadał to pytanie, może nie. Jeśli nie, to tylko napełniacie go przekonaniem, że ma rację, opowiadając sobie, że nic
















Dobrze, że przez komentarz nie było słychać mojego westchnienia rozczarowania.