Proszę o radę, bo nie mam pomysłu co robić. Składałam wniosek na urlop na końcówkę tego tygodnia jakieś 2 tygodnie temu. Szef był, ale nie zaakceptował (w sensie wniosek wisi w systemie i oczekuje) Przypominałam mu, nawet przy składaniu wypowiedzenia xD On że ok ok zobaczy. Poszedł na urlop, nie zaakceptował, wróci po tej dacie urlopu co potrzebowałam. Zastępcy nie ma, kadry przyklepać nie mogą bo są jakby firmą zewnętrzną. Nikt nie
#pracbaza #alkoholizm Doradźcie co zrobić - kolega z pracy znowu ruszył w ciąg alkoholowy. Parę dni był spokój, ale dziś znowu przyszedł do pracy wstawiony (podejrzewam, że z zapasem na później;) Zgłaszanie do przełożonych nic nie da (pije z nimi, czasami). Już miał pogadanki z kobietami z pracy, ale widać że niewiele to daje. Jest całkiem bystry, zabawny ale z drugiej strony wku*wia mnie fakt przychodzenia do pracy już na "fazie" ヽ
#przegryw Od piątku postanowiłem zmienić swoje życie i rzucić wszystkie szkodliwe nałogi. Weekend wytrzymałem ez bo miałem wolne ale poniedziałek w pracy był TRAGICZNY i nie mogłem się skupić na pracy. Dlatego dzisiaj od rana znowu piję monsterki, palę szlugi i #!$%@? pizze. Od razu moja produktywność podskoczyła o 200% Po pracy jeszcze pewnie konia zwalę.
Składałam wniosek na urlop na końcówkę tego tygodnia jakieś 2 tygodnie temu. Szef był, ale nie zaakceptował (w sensie wniosek wisi w systemie i oczekuje) Przypominałam mu, nawet przy składaniu wypowiedzenia xD On że ok ok zobaczy.
Poszedł na urlop, nie zaakceptował, wróci po tej dacie urlopu co potrzebowałam.
Zastępcy nie ma, kadry przyklepać nie mogą bo są jakby firmą zewnętrzną. Nikt nie