@samotcel: Cope i to bardzo mocny cope. Najgorzej to będą mieli samotnni przegrywi, znając strach przed samobójem, brak znajomych, rodzina też pewnie odejdzie wcześniej, to na starość nas czeka zdechnięcie samemu we własnych szczochach, przy wcześniejszym kilkuletnim męczeniu się na starość samemu.
Nienawidzę pracy, jeszcze mam jakichś psychopatów współpracowników. A nawet jakby była miła i lekka praca to i tak bym nienawidził, bo chcę robić inne rzeczy, ale nie mogę #przegryw
Wychodzenie ze strefy komfortu to bullshit i duże ryzyko dla zdrowia psychicznego, może tak być że w pracy raz wyjdziesz z tej strefy i już ludzie będą oczekiwać, że tak będziesz działał, a organizm wcale się do nowej sytuacji nie przyzwyczai i będzie tylko narastał stres i lęk, potem już nie ma odwrotu, trzeba w tym trwać, zaczyna się branie leków na uspokojenie, potem coraz silniejszych i to już jest równia pochyła
@samotcel: ludzki mózg jest genialny w tworzeniu takich kaskad myślowych (jak zrobię X, to to doprowadzi do Y, potem wyniknie się Z i ostatecznie skończę na dnie), tylko żeby nie podejmować jakichkolwiek prób zmian, bo sa niekomfortowe.
#przegryw