Po skończonym lunchu w japońskich szkołach podstawowych i średnich dzieje się coś, co dla większości europejskich rodziców byłoby trudne do wyobrażenia. Punktualnie o ustalonej godzinie, przez głośniki szkolnego radiowęzła zaczyna płynąć rytmiczna marszowa muzyka albo lekka klasyka, którą uczniowie nazywają nieformalnie "piosenką sprzątania". Dzieci, zamiast szykować się do następnej lekcji albo wybiegać na boisko, sięgają po szmaty, mopy, miotły i wiadra. Przez kolejne dwadzieścia minut cała szkoła zamienia się w sprawnie funkcjonującą
wpis o zamiataniu i myciu kibli a w komentarzach oddział zamknięty xD chrum kwii ZA MOCNO PRACUJOM KULTURA Z--------U chrum kwii konkurs na zabicie stu chińczyków mieczem hitler z nieba patrzy i płacze tekken pokemony
Jestem szefem kuchni. Od piętnastu lat prowadzę knajpę, przerobiłem z zespołem tysiące dań, od fine diningu po uczciwy street food. I powiem wam jedno: sekta Książula i jego wyznawcy to jest największy rak współczesnej gastronomii.
Przychodzi taki delikwent do lokalu, na nosie okulary przeciwsłoneczne w pochmurny dzień, w ręku telefon na gimbalu, a w oczach absolutna pustka intelektualna. Cała jego wiedza kulinarna zamyka się w trzech pojęciach: „czy jest zapałka”, „czy suróweczka jest
Dobra, aż muszę coś napisać na tym zdychającym portalu, bo jak czytam wysrywy wykopków o tej inbie Korea Południowa - Ukraina to mi się wczorajsze kimchi odbija XDD Uja macie pojęcie, co się tam w Korei dzieje i o co chodzi, więc posłuchajcie.
Disklajmer: gunwo mnie interesują dyskusje randomów na X i że jakiś Jurij z Dniepropitrowska napisał brzydko o Korei albo co mu jakiś Seo-jun z Gangwon odpisał w odpowiedzi, ja mówię
@JK_26: Mądrego to miło aż czytać, chociaż gdyby wykopki umieli czytać ze zrozumieniem artykuły prasowe - a nie tylko tytuły i nagłówki, to i imby by nie było tu.
@4pietrowydrapaczchmur: Nie zgodze sie. Dyskusja z moim ojcem czy jego pokoleniem pokazuje ten sam lv albo gorszy. Z czego mlodzi maja kompleksy i jakoes tam hamulce za to stare komuchy zero skruchy i autorefleksji. Facet sie pol dnia potrafi klocic ze Japonia to nie wyspa ale wije sie jak wąż gdy mu mówisz zeby wszedl w neta i sprawdził albo otworzyl atlas. Zmieni temat pierdyliard razy a na koniec nasra
źródło: km6ne00wo54019nbudyh5
Pobierz