#winodomowejroboty Wino brzoskwiniowe zlane. To się będzie chyba z 10 lat klarować ( ͡°͜ʖ͡°) A jeszcze w temacie klarowania i zlewania znad osadu, jak często to robicie? Im częściej tym lepiej, czy może lepiej nie otwierać tak co chwilę nastawu? Bo mam malinowe wino i tam już na spodzie się ładnie zgromadziło osadu i się zastanawiam czy się go pozbyć, czy to nie przeszkadza
@ulf67810: jakie to cudowne środki które w 5 minut wyklaruja wino? @potatowitheyes: Jak juz masz gruba warstwe osadu to zlej. Ja robie to różnie. Pierwsze zlanie to gdzieś po miesiącu, drugie gdzieś po 2, kolejne po pół roku. Nie za często, żeby nie napowietrzać za bardzo, ale i nie za rzadko, żeby nie przeszło nim wino
@pestis @24-Sto @Hyagi1 @blogger Dopiero zaczynałem zbierać :) z jednego drzewa codziennie zbieram pół takiego "koszyczka". W tym roku orzechy, jak wszystko zresztą, obrodziły bardzo obficie ( ͡º͜ʖ͡º)
#winodomowejroboty Fermentator stał wolny, ja miałem wczoraj wolny dzień, więc szybka decyzja - nastawiam wino z czarnego bzu. Uzbierałem 5 litrów owoców, wina wyjdzie niewiele, bo pewnie coś około 10 litrów, ale tu nie chodzi o ilość, tylko o spróbowanie czegoś nowego. Z czarnym bzem nie miałem do tej pory do czynienia, ale jeśli wino będzie tak dobre jak zapach owoców po zagotowaniu, to jestem spokojny.
#winodomowejroboty #wino Wino malinowe, zlane do balona tydzień temu. Dolewałem jeszcze trochę syropu pod koniec zlewania i takie coś mi wyszło nad powierzchnią wina na szkle. Ścianki wewnętrzne były wilgotne od wewnątrz, a teraz obeschły i to zaschnięte coś pobielało i brzydko wygląda. (w rzeczywistości nie wygląda tak źle jak na zdjeciach). Robić coś z tym czy zostawić tak? Ojciec mi radzi, żeby zamieszać balonem, ale wtedy wzburzę
#ogrodnictwo #chili Zaczynam żałować, że tak po macoszemu traktowałem swoje rośliny. Z początku słabo mi rosły i je w końcu trochę olewałem, a teraz mi się odwdzieczają. ( ͡°͜ʖ͡°)
#winodomowejroboty Wino z malin zlane do klarowania. Wyszło około 17 litrów, w smaku dosyć mocno kwaskowate i cierpkie, dodałem trochę cukru jeszcze i po 16 godzinach fermentacja nie rozpoczęła się ponownie, więc wychodzi na to, że drożdże już przepracowały swoje. Co prawda jakieś ruchy w rurce fermentacyjnej są, ale to chyba normalne. "Bulknięcia" słyszę nie częściej niż co minutę, i są bardzo delikatne. Wino jest dosyć mocne, przynajmniej tak czuję
@lukaszmarynczak: na winogrona poczekaj do przymrozka - najwiecej cukru będą miały wtedy. Ja niedługo muszę zlać znad osadów swoje winka. Ale nie chce mis ie za bardz.. jest tego w sumie ze 200l, to mi pół dnia zejdzie. Pierwszy raz w tym roku ze śliwek robiłem. Ciekawy jestem wyniku. @24-Sto: @potatowitheyes: Trzebaby zrobić jakieś wypokowe kółko adoracji do dzielenia się winem ;)
#winodomowejroboty Mam w fermentatorze wino malinowe, nastawione 9 sierpnia. 17 sierpnia dodałem drugą porcję syropu i usunąłem owoce z nastawu. W tej chwili wygląda wszystko ok, na spodzie fermentatora zebrał się biały osad z resztek owoców jakie się przedostały przy pierwszym zlewaniu, na wierzchu wino o ładnym ciemnym kolorze. Fermentacja już bardzo zwolniła, bo rurkę fermentacyjną słychać co około 20-30 sekund. Mam pytania: 1. Kiedy jest moment, że uznajecie, że
@bajbuss kurde, przed chwilą skończyłem oglądać Arsenal na Canal +, wszystko elegancko, a tu na Eleven to już mnie oczy zaczynają boleć. I ja im jeszcze płacę (╯°□°)╯︵┻━┻
#winodomowejroboty #winiarstwo Mam trochę brzoskwiń i zamierzam nastawić wino. Powiedzcie mi, czy najpierw można z brzoskwiń pozyskać sok przy pomocy takiego garnka i po ostudzeniu dopiero nastawiać wino z soku?
Wino brzoskwiniowe zlane. To się będzie chyba z 10 lat klarować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A jeszcze w temacie klarowania i zlewania znad osadu, jak często to robicie? Im częściej tym lepiej, czy może lepiej nie otwierać tak co chwilę nastawu? Bo mam malinowe wino i tam już na spodzie się ładnie zgromadziło osadu i się zastanawiam czy się go pozbyć, czy to nie przeszkadza
źródło: comment_ZCvIHCIutToYRPb25dde5ZxyNQsV88UZ.jpg
Pobierz@potatowitheyes: Jak juz masz gruba warstwe osadu to zlej. Ja robie to różnie. Pierwsze zlanie to gdzieś po miesiącu, drugie gdzieś po 2, kolejne po pół roku. Nie za często, żeby nie napowietrzać za bardzo, ale i nie za rzadko, żeby nie przeszło nim wino