Mam nadzieję, że obserwujący ten tag mi wybaczą, ale dzisiejsze #nonfiction będzie poświęcone literaturze dziecięcej :) Po tym wpisie wracam z obiecaną listą książek dla dzieci, które kupiłam w ostatnich latach swojej chrześnicy. Zaznaczam, że wybierałam je na zasadzie "a, wygląda ciekawie", nie czytałam ich sama od deski do deski, tylko sugerowałam się poleceniami w internecie i np. recenzjami na portalu Mądre Książki.
Skupiałam się na tematach STEM (czyli science, technology, engineering, math) oraz na książkach dających dziewczynce poczucie, że może zajmować się tym, czym chce i co ją interesuje (włączając w to zabawę lalkami, sztukę czy inne typowo dziewczyńskie zainteresowania, w których nie ma oczywiście nic złego). Zazwyczaj dawałam jej książkę, a przed kolejną okazją pytałam się, o czym chciałaby poczytać więcej i kupowałam coś w temacie, który ją interesował.
Niepełna, bo wszystkich nie pamiętam, ale lista książek, które jej kupiłam: 1. Astrofizyka dla młodych
Żyjemy w kraju, którego mieszkańcy myślą, że ich c-----a repra wygra EURO; grają w Lotto, bo myślą, że wygrają miliony, ale sie nie zaszczepią, bo jest 0,00002% szans na powikłania grypopodobne XDD #mecz
Najbardziej szkoda tych dzieciaków, które oglądają pierwszy raz turniej z naszymi orłami, oni nie wiedzą, że tak samo będzie przez najbliższe pokolenia #mecz
JP na 50% bo pan policjant kazał wystawić mi mandat na 50 zł wbrew swojej partnerce która chciała mi dać 100 zł za przejście na czerwonym :/ Aż mu za to podziękowałem. Prawdziwe #cebuladeals ( ͡°͜ʖ͡°)
@smutnyrobol: najgorzy jak w parze bagiet czy strazników miejskich jest kobita. Z facetem zawsze idzie się dogadać żeby był mniejszy mandat albo w ogole go nie było, kobita nigdy nie popuści mandatu. True story na 100 pro
Na pierwszy rzut oka zdjęcie jak zdjęcie - zrobione na komisariacie w stanie Nebraska, przedstawiające młodego mężczyznę.
Jednakże historia tej fotografii jest znacznie bardziej mroczna.
Na zdjęciu utrwalony został wizerunek Charlesa Starkweathera - jednego z najsłynniejszych seryjnych morderców w historii USA - wspomnianego w piosence "We Didn't Start The Fire" Billy Joela, którego czyny zainspirowały powstanie filmów takich jak "Natural Born Killers" czy "Badlands".
@FrankJUnderwood: Jestem chyba jakiś głupi, ale lubię czytać takie historie. Jednak to trochę straszne, że po prostu sobie chodził i zabijał. ( ͡°ʖ̯͡°)
@FrankJUnderwood: Starkweather nie był seryjnym mordercą, tylko spree killerem. Seryjni zabójcy mają długie interwały między morderstwami, kiedy zachowują się jak zwykli, szarzy obywatele. Dlatego ich procedery trwają latami. Spree killerzy są prawie jak masowi mordercy, czy zamachowcy podczas masakry, tylko zabijają w kilku miejscach jeden po drugim, aż ich ktoś nie powstrzyma.
Cieszyn. Podstawówka. Trzecia klasa, lekcja matematyki. – Aniu, co robi twój tata? – Jest nauczycielem w przedszkolu. – A ile zarabia? – 760 zł. – A mama?
@goorskypl: Brakuje tych wieńców laurowych z tymi śmiesnymi napisami typu: "Najlepsza Pasta według Twojej Starej", "Laur Rogala Michaua", "Wypokowe Dni Pasty 2014". ( ͡°͜ʖ͡°) A tak serio, to mogłyby jakieś haczyki, spławiki, czy inne błystki wystawać z kieszeni, jakaś może poplątana żyłka, albo łuska przyklejona do materiału, no takie tam. Ale i tak bardzo git.
Mirki, co się dziś porobiło ( ͡°͜ʖ͡°) Wchodzę sobie na pasy, pokazuję rękę gościowi w ramach podziękowania, że się zatrzymał. Odchodzę na drugi koniec pasów, a ten otworzył szybę i drze się do mnie, że nie jest moim kolegą ( ͡º͜ʖ͡º) #tarnow #niewiemjaktootagowac #prawojazdy
@Peterov W NORMALNYM CYWILIZOWANYM KRAJU JAK SIĘ POPATRZYSZ NA KOGOŚ I BĘDZIESZ SIĘ NA NIEGO TAK DŁUGO PATRZYŁ AŻ ON ZAUWAŻY ŻE SIĘ NA NIEGO PATRZYSZ, TO ALBO SIĘ DO CIEBIE TEN CZŁOWIEK UŚMIECHNIE, ALBO PODEJDZIE UŚMIECHNIĘTY I SIĘ SPYTA" CZY MY SIĘ PRZYPADKIEM NIE ZNAMY".
A W POLSCE, JA P------E, W POLSCE JAK W LESIE K---A, NIE W POLSCE JAK W CHLEWIE OBSRANYM GÓWNEM K---A. SPOJRZYSZ SIĘ NA POLAKA ROBAKA
Skupiałam się na tematach STEM (czyli science, technology, engineering, math) oraz na książkach dających dziewczynce poczucie, że może zajmować się tym, czym chce i co ją interesuje (włączając w to zabawę lalkami, sztukę czy inne typowo dziewczyńskie zainteresowania, w których nie ma oczywiście nic złego). Zazwyczaj dawałam jej książkę, a przed kolejną okazją pytałam się, o czym chciałaby poczytać więcej i kupowałam coś w temacie, który ją interesował.
Niepełna, bo wszystkich nie pamiętam, ale lista książek, które jej kupiłam:
1. Astrofizyka dla młodych
źródło: comment_1636276913iUH8VYZ1AerbGUFOdqN0fk.jpg
Pobierz