Mecz za worek jabłek lub kombinerki. Dole i niedole arbitra niższych lig
„Sędzia, bo ci przypier... rowerem!”, sesja duszenia na meczu, ale też daleko posunięta gościnność polskiej wsi. Czy sędziował mecze o czapkę gruszek? Raczej o worek jabłek z miejscowej wytwórni jaboli, bo za taką stawkę jego koledzy po fachu potrafili sprzyjać jednej z drużyn.
z- 0
- #
- #
- #
- #
- #
- #















top kek