Z niejakim zdziwieniem obserwuję ogromną krytykę Sławka Mentzena z centro-lewicowej strony.
PiS wystawił no-name'a, pójdzie gładko, co ich tak boli reprezentant partii, która ma 10 posłów? Ocipieli?
Jest git, niech sobie głosują na merytorycznego Petru, na potężnego Sikorskiego i się uśmiechną - w końcu szczerze.
Otóż wiem co ich boli, nie mogą, bo ich kandydaci to ciary żenady na dupie.
Kto
PiS wystawił no-name'a, pójdzie gładko, co ich tak boli reprezentant partii, która ma 10 posłów? Ocipieli?
Jest git, niech sobie głosują na merytorycznego Petru, na potężnego Sikorskiego i się uśmiechną - w końcu szczerze.
Otóż wiem co ich boli, nie mogą, bo ich kandydaci to ciary żenady na dupie.
Kto


































"To nie była debata, tylko ustawkowa inscenizacja sztabu Trzaskowskiego, odgrywana w TVP, TVN i Polsacie pod przykrywką pluralizmu. Kandydaci dobrani jak do reklamy – część obecna, część nie, bo mieli kampanię, a nie czas na teatrzyk. Nawrocki z Trzaskowskim na głównej scenie, reszta statystuje lub nie istnieje. Demokracja? Raczej show w kondominium medialno-partyjnym, reżyserowanym pod jeden wynik."
#debata #kanalzero