Poszedłem do Empiku, czy tam Empika, i zacząłem się włóczyć między książkami. Włóczyłem tu, tam i siam. Nic ciekawego. Aż znalazłem książkę o Annie Dymnej. Och, nie. Tylko nie Anna Dymna, pomyślałem. Tylko nie ona. Wziąłem tę książkę do ręki, zacząłem przeglądać. Jezu drogi, zdjęcia. W środku były zdjęcia młodej Anny Dymnej. Zacząłem się ślinić. Jak pies. Jak wilk dziki. Zjadłbym ją, pomyślałem. Jak Boga kocham, zjadłbym. I
Byłem sceptycznie nastawiony, bo zazwyczaj rewelacje wykopowe się nie sprawdzają, a ja wolę sprawdzić samemu. Obejrzałem sobie więc owe wiadomości i nawet pomijając całą resztę i patrząc tylko na ten materiał, to tam kwiatków jest sporo więcej ;) No i oczywiście absolutnie wszystko co napisał @Kazach_z_Almaty jest prawdą, więc tylko dodaję.
Mirabelki, czas podjąć poważny temat w dyskusji na poziomie. Zanim to uczynię, wyznam standardową klauzulę indywidualnej oceny konkretnych osób: przyjmuję, że ludzie bywają różni niezależnie od płci i nie należy generalizować. Porozmawiajmy jednak o powszechnym trendzie i zarazem fundamentalnym problemie w relacjach damsko-męskich.
1. W ostatnim czasie na Wykopie pojawia się mnóstwo historii pt. "bolec na boku", w których to dziewczyna traktuje swojego chłopaka jak beta-bankomat, korzystając z jego środków finansowych i
1. Szukanie sobie kogoś na boku przez kobiety rzeczywiście staje się coraz popularniejsze. Nie da się tego jakoś empirycznie policzyć ile procent tak robi, ale z opowieści ludzi coraz częściej się to przejawia. Kobiety szukają z wielu powodów, przykład znajomego ze świata IT, dużo pracy, niezłe pieniądze mało czasu. Normalny wygląd, biegacz, raz w tygodniu na basen. I jego dziewczyna, której miał się oświadczyć znalazła sobie przyjaciela, który był po prostu od
Zgodnie z życzeniem. Koteczki i ja. Dwa Maine Coony: Lluan (srebrny, prawie 4 lata) i Leon (brązowo-biały, prawie 3 lata). #mainecoon #koty #kot #pokazkota #kotek #sepinrothcoon