Wziąłem po roku znajomości ślub z Azjatką i nasze poglądy się rozjeżdżają.
Trochę ponad rok temu poznałem dziewczynę z Azji. Od początku nie za bardzo podobała mi się fizycznie, ale po poprzednim bardzo toksycznym związku dała mi w tamtym czasie wszystko czego potrzebowałem - czułość, zainteresowanie, szacunek.
Bardzo cisneła na ślub, a w międzyczasie po paru miesiącach razem rzuciliśmy pracę w Polsce i pojechaliśmy do Azji.
@mirko_anonim: ta pewność siebie to tylko pozory. W związku ktoś, kto krytykuje i wali tekstem, że wie, że od niej nie odejdziesz po to, żeby w kontrze do tego sprawdzał messengera i wykazywał strach przed opuszczeniem nie jest pewny siebie. To brak taktu, obycia i niedojrzałość waląca między oczy
w gorących szkalują kobietę co gardzi facetem. A ja powiem wam tak, gardzę facetami co przyjmują #rozowepaski po zdradzie. Jakim zjebem bez własnej wartości trzeba być, żeby się na to zgodzić? Jakim bezwartościowym ciulem trzeba być, żeby kobietę która cię zdradziła przyjąć z powrotem. Jak małe poczucie własnej wartości musi mieć ten zjeb, żeby budować na zdradzającej kobiecie poczucie własnej wartości i szczęścia w życiu. Ha tfu na was.
@mirko_anonim: zależy, w jak dużym mieście mieszkasz. W takim Wrocławiu na weekend często widzę kobiety, które same sobie spacerują po rynku. Pójdziesz do parku to zawsze, jakaś siedzi sama na ławce i czyta książkę albo leży na kocyku. Mówisz, że etap nieśmiałości masz za sobą także podbijaj. Masz tu na zachętę filmik: https://www.youtube.com/watch?v=wMT2q5efHvo&t=
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Przeczytałem wiadomości matki mojego dziecka, z którą mieszkam i jesteśmy razem 10 lat. Dzieciak 5. Ciężko to pisać bo naczytałem się podobnych historii tutaj. Otóż w tych wiadomościach jestem przedstawiany jako ‚nudny mąż’, w zasadzie to do wielu koleżanek to pisała. Ale rozmowa z jedną mnie mocno zaintrygowała bo wynikało z nich że od jakiegoś czasu pisze też z innym facetem, że czeka na wiadomości od niego, że
@Bashbarb: kurde MIrku no szkoda mi Ciebie. Dobrze, że nie uginasz się i ufasz swojemu wewnętrznemu kompasowi. Na pewno nie powinieneś się poświęcać i być z nią tylko ze względu na dziecko. Z ciekawości, po ile macie lat?
@mirko_anonim: tu właśnie zakopałeś swoje jaja. Zrozum chłopie, że nie ma czegoś takiego, jak to że dziewczyna "daje szansę". Może z wiekiem zrozumiesz
No ale w ostatecznyn rozrachunku to one sa w zwiazkach szczesliwe
@mirko_anonim: skąd wiesz? na instagramie widziałeś? ( ͡°͜ʖ͡°) Ale fakt faktem, że wspólnym mianownikiem wszystkich tych relacji, których teraz żałujesz jesteś Ty także zdobądź się na szczerą rozmowę z samym sobą i może wybierz się na terapię
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Jak u Was jest z przełamywaniem pierwszych lodów - tzn. dotyku i pocałunku? Nie mam problemów komunikacyjnych, ale mistrzem bajery też nie jestem, jestem raczej stonowany,. Czasem jak siedze z jakaś dziewczyna i nawet jak jest to 3-4 randka, to cieżko dojsc mi do sytuacji w której moglbym ja pocalowac, tylko zamiast tego gadam jakies głupoty o wszystkim i o niczym, nawet nie zmierzajac w strone jakis czułosci. Najgorzej jak
@mirko_anonim: niech okoliczności Ci pomogą przełamać barierę. Wyjdź z nią na kluby potańczyć, gdzie naturalnie coś może wyjść albo oklepany film w domu, gdzie będziecie siedzieć blisko siebie, a stąd już niedaleko do przytulania
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Niech mirko orzeknie kto ma rację, ja czy moja dziewczyna.
Zacząłem wykańczać mieszkanie, które kupiłem w stanie developerskim i zaczęły się zgrzyty w związku. Mam swoją wizję tego mieszkania i oczywiście konsultuję zakupy z dziewczyną, ale uważam że ostateczna decyzja jest w mojej gestii. Dla jasności mieszkanie jest w 100% moje, kredyt jest na mnie, a dziewczyna się wprowadzi najwcześniej za rok, bo aktualnie ona pracuje w innym mieście.
Trochę ponad rok temu poznałem dziewczynę z Azji. Od początku nie za bardzo podobała mi się fizycznie, ale po poprzednim bardzo toksycznym związku dała mi w tamtym czasie wszystko czego potrzebowałem - czułość, zainteresowanie, szacunek.
Bardzo cisneła na ślub, a w międzyczasie po paru miesiącach razem rzuciliśmy pracę w Polsce i pojechaliśmy do Azji.
Tu