@Arcyksienciuniu: nie pamiętasz już kto dzwonił na pokład, przed podejściem do lądowania? Po czyim telefonie zaczęła się seria nacisków i dziwnych wizyt w kabinie? Tego jak wtedy wyglądała kampania i po co ta niespodziewana wizyta w ogóle miała się odbyć? Tak samo jak wtedy nie swoimi rękoma, podwładnymi i marionetkami, rozkazując z centrali, ten sam człowiek jest pierwszym kapitanem.
#koronawirus #polityka Dla wszystkich, którzy zastanawiają się skąd opór wobedz obecnych ograniczeń i zachowania policji, wrzucam swój subiektywny komentarz: Podsumowując według mnie chodzi o: - nieprecyzyjność przepisów - ich wewnętrzną sprzeczność (np. myjnie mogą być otwarte, ale nie wolno z nich korzystać) - uznaniowość dającą policji w zasadzie niekontrolowaną władzę
@keppo: według mnie chodzi o: - nieprecyzyjność tych przepisów - ich wewnętrzną sprzeczność (np. myjnie mogą być otwarte, ale nie wolno z nich korzystać) - uznaniowość dającą policji w zasadzie niekontrolowaną władzę - przesadną, lecz wybiórczą surowość (lasy zamknięte, w kolejkach tłumy) - powodowanie absurdów (zwiększenie czasu ekspozycji na wirusa, np. w kolejkach
Sejm uchwalił zmiany w przepisach, pozwalające na zastosowanie nowe rodzaju odpowiedzialności quasi-wykroczeniowej. Wina przestaje mieć znaczenie, a kary pieniężne są bezwzględne, nieuchronne, a także – co najmniej – kilkutysięczne.
W obawie o losowe egzekucje bezprawnych mandatów/kar i blokowanie kont, w celu ściągania zobowiązań, przed którymi nie możemy się bronić w sądzie proponuję zacząć wyciągać oszczędności z banków. KAŻDY z nas może obecnie dostać taka karę, ponieważ nakładają jest na podstawie uznaniowości.
Gdyby nie wypłaty 13 emerytur, minister Emilewicz mogłaby zaproponować lepszą tzw. tarczę antykryzysową – lepszą o co najmniej 12 miliardów złotych. Za te pieniądze można by uruchomić dopłaty do wynagrodzeń dla dwóch milionów pracowników i wypłacać je przez trzy miesiące. Niestety, po raz kolejny
@Mahapralaja wydaje się, że myślimy podobnie. Jako pierwszą formę protestu proponuję masowe wypłaty gotówki. Proste, bezkosztowe, bezpieczne i bolesne. Bez łamania prawa i chyba łatwiej ludzi do tego namówić niż do wyjścia na ulicę we francuskim stylu.
@Neq: u mnie ostation taka przypierdzieliła w szybę (chyba zaatakowana przez jakąś srokę) tak, że już po pogotowiach dla zwierząt dzwoniłem, ale po jakiejś godzinie się pozbierała i wesoło s---------a.
1. Dystans społeczny - 2m od drugiej osoby (wyjątek rodzic-dziecko lub osoba opiekująca się kimś z podopiecznym 2. Osoby poniżej 18 roku życia tylko z osoba dorosła (rodzicem) 3. Zakaz odwiedzania parków, plaż, bulwarów, itp. 4. Zakaz korzystania z wypożyczalni rowerów miejskich 5. Zamknięte usługi kosmetyczne fryzjerskie itp. 6. Limit osób na sklep: max 3 osoby na jedną kasę
@pacjent_0: I w dodatku prawie każda decyzja rządu jest podawana w sposób budzący więcej pytań niż odpowiedzi (np. zakaz spacerów, problemy z podstawą prawną przepisów, negowanie problemów z zapasami w szpitalach), co kompletnie podważa zaufanie ludzi i podsysa niechęć do kolejnych, coraz ostrzejszych, ograniczeń. Ograniczeń, których nie da się egzekwować. Kompletna amatorka. Plus w zasadzie wszystkie działania wprowadzane są kosztem obywateli (głównie przez niszczenie gospodarki i psychiki ludzi), przy minimalnych
Kochani, czy ktoś jest mi w stanie racjonalnie wytłumaczyć dlaczego tak jest, że co chwilę ktoś umiera na koronawirus, a wyleczonych w ogóle nie przybywa? Mówią, że 80 procent osób przechodzi wirus łagodnie lub bezobjawowo, a wygląda na to, że 80 procent zarażonych umiera, co jest grane?
@Rumix24 żeby zacząć liczyć wyzdrowialych w odpowiednim momencie, czyli przed wyborami i pokazać, że już można wychodzić z domów, bo liczba chorujących się zmniejsza, nawet jeżeli ilość zakażeń wciąż będzie wysoka.
@Matpiotr wybierają kogo ratować, bo nie zrobiła tego co Korea, czyli maseczki + testy, nie dlatego, że nie zdążyła wzorować się na Polsce. To potwierdzają dane, a nie chłopski rozum.
Aha, czyli moge isc do roboty na magazyn do Amazonu, siedziec 12h w zamknietym pomieszczeniu, ale juz na spacer na swiezym powietrzu do parku nie xDDDDDDDDDDDDDDDD #koronawirus
...niekoniecznie. Dane geolokalizacyjne z trzech krajów Europy pokazują, jak ograniczyliśmy wychodzenie z domów, by powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa [MAPY]
Dla przypomnienia w jakiej dupie się znajdujemy obecnie, przypomnę tylko, że Tusk kiedy PKB r/r oscylowało na poziomie 0 czy 1 proc., w czasie kryzysu ekonomicznego, szukał oszczędności wszędzie gdzie się dało, a liczył się każdy milion, bo tak spadały dochody do budżetu.
Obecnie mówi się w optymistycznych prognozach o -2 czy -3 proc. PKB. Można sobie tylko wyobrazić co to oznacza dla budżetu tak rozdętego przez programy socjalne.
@THredrock: nie podchodząc do sprawy personalnie ani populistycznie, to jaki cel ekonomiczny miałoby obecnie podnoszenie stóp. Ratowanie złotego? Zmniejszenie dostępu do pieniądza? Studzenie gospodarki? Z jednej strony mogłoby to skłonić ludzi do deponowania na lokatach, ale z marnym skutkiem. Mogłoby ratować przed inflacją, ale politycznie wydaje się, że łatwiej wytłumaczyć ją obywatelom (inflację), niż wyższe koszty kredytów. Inflacja jest też na rękę, ponieważ wygasza koszty programów socjalnych liczone w realnym
@THredrock: oczywiście, że inflacja to podatek od trzymania pieniędzy. Czy jest kradzieżą, to już kwestia subiektywna. Czy działa pozytywnie - najczęściej tak, chociaż osobiście uważam, że długofalowo ma prawo istnieć tylko, jeżeli bezpieczne inwestycje średnioterminowe dają nominalne zwroty przynajmniej równe inflacji. Co do tego co będzie ze stopami po korona-kryzysie to dla mnie ekonomiczne science fiction. Na pewno mądrym byłoby delikatne podnoszenie stóp jakoś od 2013 (chociażby, żeby teraz nie
@THredrock: oczywiście, że inflacja (szczególnie w ostatnim roku) w Polsce była za duża, ale nikt z tym nic nie robił (a w zasadzie od kilku lat niektórzy robili wszystko, żeby była jak najwyższa). Chociaż ironicznie mógłbym powiedzieć, ze tą inwestycją dla wielu były nieruchomości.
Co do giełdy, to myślę, że jebnie jeszcze korekta o drugie tyle (kiedy liczba chorych w USA zbliży się do szczytu), ale ja nie o tym.
Tak samo jak wtedy nie swoimi rękoma, podwładnymi i marionetkami, rozkazując z centrali, ten sam człowiek jest pierwszym kapitanem.