#raportzpanstwasrodka Żyję Mirki i Mirabelki. Nie wyszło z Filipinką, Pomoc Filipkowi okazała się błędem w dodatku rodzinka.... Pozwoliłem wejść sobie na głowę - NIGDY więcej. przez te ostatnie miesiące poświęciłem się swojej pracy w opiece socjalnej. Długo się użalałem nad sobą do czasu kiedy dotarło do mnie, że moi podopieczni mają gorzej będący od dekad przykuci do łózka lub będąc na opiece paliatywnej u schyłku swojego życia.... Także moje problemy stały się
Za rządów Czerwonych Khmerów uznawany za wzór cnót wszelakich, idealny obywatel - bez wykształcenia, zdolności i robotności. Po interwencji Wietnamu ukrywał się przez jakiś czas w Polsce. Wrócił do Kambodży gdzie miejscowi wierzą w legendę, wg której dotyk Czerwonego Barona przynosi nieszczęście i chorobowe zmiany skórne.
cumerdynerzy zarzekali się, że wrócą do kamboraju tylko pokręcą się trochę po europie zaraz będzie 1,5 roku jak się zawinęli uni potrzebuje kamerdynerskich mądrości powielanych z jakichś szurskich yt kanałów i spizganej od yaby migotki
12 listopada 1976 roku wydawał się dniem jak każdy inny. Wypadek samochodowy i pozornie błaha diagnoza: uraz prawego kolana. Nic poważnego — tak się wtedy wydawało. A jednak, w kolejnych miesiącach ból nie tylko nie ustępował, ale stawał się coraz silniejszy. W końcu nadeszła brutalna, bezlitosna prawda: kostniakomięsak — złośliwy nowotwór kości, który potrafi zaatakować nagle, odbierając życie młodym, pełnym energii ludziom.
@pogop: ten tekst jest nieco niespójny. Te 24 miliony dolarów było marzeniem Terry’ego, by zebrać po jednym dolarze od każdego obywatela Kanady. Sam Fox zebrał 1,7 miliona, dopiero po zakończeniu biegu telewizja, celebryci i sportowcy, oraz różne organizacje, również rządowe zaczęły interesować się tematem, i do zimy 1980 roku zebrano 23 miliony. Cel został osiągnięty. Niczemu nie umniejszam oczywiście, gość dosłownie wybiegał wielu ludziom nadzieję na lepsze jutro.
@pogop: za dzieciaka pamiętam, że ambasada Kanady organizowała taki bieg charytatywny we Warszawie "bieg Terrego Foxa", taki mały festyn. Stąd znałem tę historię. Ciekawe czy była to jakaś inspiracja dla autora scenariusza Foresta Gumpa.
@Hexenbrenner biduje ale kilogramy idą w górę :D Pamiętam jak w 2014 poleciałem do Rio, pogoda bliska 40 stopni to sporo wypocilrm z siebie a u nich, gorzej niż jak rok temu przylecieli xD
Żyję Mirki i Mirabelki.
Nie wyszło z Filipinką, Pomoc Filipkowi okazała się błędem w dodatku rodzinka....
Pozwoliłem wejść sobie na głowę - NIGDY więcej.
przez te ostatnie miesiące poświęciłem się swojej pracy w opiece socjalnej. Długo się użalałem nad sobą do czasu kiedy dotarło do mnie, że moi podopieczni mają gorzej będący od dekad przykuci do łózka lub będąc na opiece paliatywnej u schyłku swojego życia....
Także moje problemy stały się