Müller wiedział, że Rosjanie, zamieszawszy cukier, zostawiają łyżkę w szklance z herbatą. Chcąc sprawdzić Stirlitza, zaprosił go do siebie na herbatę. Stirlitz wsypał cukier do szklanki, zamieszał go, wyjął łyżeczkę, położył ją na spodeczku, po czym pokazał Müllerowi język.
Słuchajcie tego, nie jest to #pasta ale prawdziwa historia, usłyszałem ją wczoraj od jednego kumpla (notabene jest tu z nami ( ͡°͜ʖ͡°) @Trollunio) i jest ona 100% legitna.
Żona kuzyna owego mireczka pracuje między innymi z dzieciakami uposledzonymi no i jest opiekunem takiego jednego. Pewnego dnia dzwoni do niej i rozwija się taki dialog: D - on
Wklejajcie tutaj rzeczy, które często widzieliście jako małe dzieci, a potem w ogóle nie widzieliście ( ͡°͜ʖ͡°) Ja zaczne, duży fiat kombi #glupiewykopowezabawy #gimbynieznajo
Coś nie pykło. Firma chce załadować elementy stalowe 16cm dłuższe od naczepy, a polityka twojej firmy nie pozwala na jazdę z otwartymi drzwiami. Załadowca w-------y, spedytor w-------y, dyspozytorka w-------a, a ja jestem kierowcą śmieszkiem zawadiaką, opłacanym za dniówkę, strażnikiem tacha i przyglądam się temu festiwalowi przerzucania się odpowiedzialnością już od 5 rano #bekaztransa #pracatruckeramnierozpierdziela
Mietek Fogg to był równy gość. Daj mi te jedną niedzielę, ostatnią niedzielę a potem niech wali się świat! To jest prawdziwa piosenka o niespełnionej miłości. Wiesz, że przed wojną kolesie zamawiali sobie tę melodię u orkiestry a potem strzelali sobie w łeb. Chcieli, żeby to była ostatnia piosenka w ich życiu. Bo jest prawdziwa. Nie mówi o tym, że widziałem ptaka cień albo, że wszystko się może zdarzyć!
Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad zawarła ugodę z konsorcjum chińskiego koncernu Covec. Chcielibyście wiedzieć, co w niej jest? Bo my tak, dlatego wysłaliśmy wniosek. "Pragniemy podkreślić, jak znaczący wysiłek obie strony sporu włożyły w doprowadzenie do podpisania tej ugody. Finał w postaci polubownego rozwiązania sporu to dowód na rzetelność i wiarygodność naszych chińskich partnerów z Covec. Przyczyni się to do wzmocnienia polsko - chińskiej kooperacji gospodarczej i handlowej" - mówił Krzysztof Kondraciuk,
@zexan: Zaczęłam pracę jakoś w połowie roku akademickiego siedząc popołudniami na recepcji. W wakacje, biorąc pod uwagę więcej wolnego czasu przenieśli mnie już na pełen etat jako asystentkę do działu nieruchomości i tam zajmowałam się w zasadzie wyłącznie wystawianiem i wysyłaniem faktur za wynajem powierzchni. Gdzieś po drodze było miliard zmian w strukturze organizacyjnej, więc miotałam się między nieruchomościami, a działem organizacyjnym. Przez dłuższą chwilę nawet zajmowałam się kwestiami administracyjnymi