mopo
Prawda jest taka, że nie tylko rezydenci marnie zarabiają w budżetówce. Kiedyś te pensje może były wysokie, ale nie rosły przez lata. Zobaczcie sobie pensje nauczycieli akademickich, policjantów, informatyków w urzędach. Doktorant świeżo po studiach dostaje 1000zł, po skończeniu doktoratu dwa razy tyle i tak potem przez długi okres życia. Gdybyśmy wszystkim w budżetówce chcieli dać uczciwe pensje to podatki by musiały wzrosnąć pewnie z połowę, a pracujących w sektorze prywatnym po


















