Zacznę od Armaf Blue Homme. W założeniu ma to być tani klon ADG i w sumie dokładnie tym jest, tylko w najgorszym możliwym wydaniu. Po pryśnięciu czuć delikatne, kwiatowo-świeże podobieństwo do oryginału, ale wszystko jest tu
@kajss: Nie no Panie, Issey to jest król perfum letnich, jak szczupak jest król wody. Co nie zmienia faktu, że ADG to też bardzo spoko perfumy ;)
A przy tak rozbieżnych opiniach możliwe, że to jednak z odlewką coś jest nie tak. Bo jest naprawdę słabe podobieństwo do oryginału i dodatkowo ten obrzydliwy zapach na początku.
@Czypsy: u mnie versace pour homme. Przez te wszystkie lata przeszedłem przez setki zapachów, a ten prosty letniaczek jakoś nadal sprawia mi zaskakująco dużo radości
Kupiłem to w ciemno, bo szukałem czegoś taniego, ale takiego spoko, codziennego, świeżego na wiosnę Zacząłem czytać jeszcze raz opinie i doszedłem do wniosku, że jednak chyba ten zapach jest bardziej hejtowany niż lubiany Za granicą raczej chwalą, ale no też opinie raczej mieszane :/// Zgarnąłem za 81 ziko na Euforii Jak Wy to oceniacie? ://
@xydeN-: Ogólnie bardzo spoko perfumy herbaciane z dobrymi parametrami. Ale tak jak inni piszą, baza jest zbudowana na jakimś mocnym, syntentycznym akordzie drzewno-ambrowym.
Armaf Blue Homme > nie ma podejścia do klasycznego ADG jeśli miał być jego klonem. Strasznie rozwodniony zapach, jak woda po kwiatkach. Nie wart nawet tych 60zł na allegro. Lepszy ten Seul z Zary. French Avenue Zenith Deep > chyba się nie polubił ze skórą niebieskiego, bo wyłazi jakiś śmierdzący akcent na początku, fuj. W powietrzu to dla mnie typowe niebieskie perfumy z półki rossmana. Jeśli
#perfumy dzień dobry, pytanie natury dziwnej: jak to się stało że wpadliście w zainteresowanie perfumami? Kiedy to się stało że zaczęliście zbierać flakoniki, rozkminiać nuty itp Ja odkąd pamiętam to obwąchiwałem stoiska w rossmanie, potem w jakichś douglasach itp Od małolata używam perfum - strzelam że daily od 11/12 roku życia? Odkąd pamiętam to miałem z 3-4 flakoniki, ale takie „niezdrowe” zbieractwo chyba przez peppera się zaczęło, gdy wpadła „super
@Czypsy: Ehh, u mnie zaczęło się to wraz z początkiem pandemii w 2020 roku. Wcześniej używałem perfum, ale miałem może 2–3 flakony, jakieś swoje ulubione, typu Kenzo PH, Issey Miyake, Prada itd. Korzystałem z jednego, a gdy się kończył, brałem następny z kolejki. Nie przykładałem do tego większej uwagi, po prostu jak ze skarpetkami.
Pod koniec 2019 roku dostałem w prezencie Encre Noire. Bardzo mnie zaintrygował, bo to nie było
@mrthompson: z zasady nie lubię perfum gourmand, ale jest jeden wyjątek - Montale Chocolate Greedy. Nie używam ich na co dzień, tylko zimą od wielkiego dzwonu, bo to mocno czekoladowo pomarańczowe perfumy. Ale pachnie się wtedy naprawdę jak domowe brownie :)
Cześć, Kończy mi się mój ukochany Mugler Cologne i z tego co widzę, to jest on już praktycznie niemożliwy do kupienia w sklepach ( ͡° ʖ̯ ͡°) Czy znacie może jakieś inne perfumy które będą pachnieć podobnie do niego? Pomijając Creed Original Vetiver (cena). Ma on taki przyjemny świeży, cytrusowy, jakby ogórkowy, rześki zapach, podoba m się w nim to, że nie jest "suchy" a bardziej daje efekt "splash"
@Faxy: jak znajdziesz coś podobnego to daj znać bo też uwielbiam te perfumy. W sytuacjach gdy używam muglera to używam też vintage green i muglera cologne fly away.
Znów to zrobiłem. Zapraszam na rozbiórkę, po którą zgłaszali się chętni, zanim się odbyła na dobre. Najświeższa wetywera, którą wąchałem jak poejbany, zanim przepedziły mnie karyny z Daglasa. Teraz nie mogę tam wchodzić, więc zamawiam tylko od mireczków. Wiadomo, Issey Bleue jest król wód, ale możemy pójść głębiej.
@underrated: rasasi al wisam day. To nie jest klon per se, ale jednak bardzo mocno inspirowane SMW z wyraźną nutą zielonej róży. Oryginał bardzo lubię, ale perfumy od rasasi to dla mnie wyższy poziom.
Ma ktoś do polecenia perfumy "robocze" do małego biura? Chciałbym fajny letni zapach ale żeby w progu nie mdliło ludzi xD mam jakieś rossmanowe marki (nie hejtujcie bo się nie znam xD) ale żeby pachnieć przez 8h to musiałbym ich używać chyba 3x w ciągu pracy. Chodzi mi o delikatny ale z kolei trwały zapach. Wolałbym coś tańszego więc nie proponujecie perfum za połowę klocka albo i więcej #perfumy
@kolejne_juz_konto: Dziwne. Mam 3 flaszki tych perfum z pierwszego rzutu (te z białą nalepką). I trzymają naprawdę solidnie. Nie jest to jakiś potwór dusiciel, ale spokojnie te 6h wytrzymują.
Zacznę od Armaf Blue Homme. W założeniu ma to być tani klon ADG i w sumie dokładnie tym jest, tylko w najgorszym możliwym wydaniu. Po pryśnięciu czuć delikatne, kwiatowo-świeże podobieństwo do oryginału, ale wszystko jest tu
A przy tak rozbieżnych opiniach możliwe, że to jednak z odlewką coś jest nie tak. Bo jest naprawdę słabe podobieństwo do oryginału i dodatkowo ten obrzydliwy zapach na początku.