Mirki, potrzebuję porady, bo zaraz mnie rozniesie. Sprawa z uciążliwym sąsiadem, a właściwie sąsiadką-bździągwą, poziom hard.Mieszkam z dziewczyną w Niemczech. Wynajmujemy mieszkanie w suterenie (piwnica adaptowana na cele mieszkalne). Nad nami jest parter, a bezpośrednio nad oknami naszej kuchni i łazienki sąsiadka ma swój balkon. Żeby było ciekawiej – właściciel budynku mieszka jeszcze wyżej i płacimy mu kasę do ręki. Babsko z parteru to jest jakiś totalny dramat i robi nam na
mateusz-ruszczyk







