Ostatnio przeczytałem na wykopie pewne ciekawe spostrzeżenie. Iż dla konserwowych katoli, żądających dla KK uprzywilejowanej pozycji w tym kraju to właściwie już sam fakt istnienia niewierzących i ich publicznego wypowiadania się jest obrazą dla ich uczuć.
I gdyby to oni mieli ustawiać prawo i politykę pod siebie to pewnie kwestią czasu stałoby się karanie za bluźnierstwo dla kogoś odmawiającego uczęszczania na mszę św. Tudzież ściganie za obrazę uczuć religijnych


























Czemu nie rynek na zasadzie agoryzmu: zero patentów, monopoli, zezwoleń, zatrudnienia na zasadzie mutualizmu: samozatrudnienie, tworzenie spółdzielczych spółek, wolności jednostki na zasadzie anarchoindywidualizmu: brak kolektywizmu i hierarchii w tym
źródło: comment_1615469639bI2ZM62Ea7uCljqFONDPmy.jpg
Pobierz